Reklama

Reklama

Euro 2012 bez Poznania?!

W najbliższym miesiącu odpowiedzialna za przygotowanie piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku spółka Pl.2012 wraz z UEFA zajmie się wizytacją miast, lotnisk oraz selekcją centrów pobytowych.

W piątek prezes spółki Marcin Herra przedstawił jej plany i ogłosił skład zarządu.

Wstępna selekcja centrów pobytowych zaplanowana jest na 21 marca, a w kwietniu odbędą się tam wizyty z europejskiej centrali piłkarskiej. Do 30 maja powinien powstać kolejny raport UEFA dotyczący infrastruktury.

Funkcję wiceprezesa spółki PL.2012 i krajowego koordynatora ds. infrastruktury pełnić będzie Andrzej Bogucki, a Rafał Kapler będzie wiceprezesem i koordynatorem ds. organizacji i budowy stadionów. Dodatkowo w skład zarządu weszli koordynatorzy ds. własności intelektualnej Rafał Rosiejak, ds. bezpieczeństwa Tadeusz Zygmunt, ds. lotnisk Tomasz Szymczak, ds. telekomunikacji i informatyki Małgorzata Olszewska.

Reklama

W marcu prezes Herra zamierza rozwijać skład kadrowy spółki (obecnie pracuje w niej 14 osób), przygotować plan strategiczny na cztery lata, a także budować odpowiednie relacje z kolejnymi zaangażowanymi w projekt instytucjami (jak Urząd Zamówień Publicznych).

Podsumowując pierwsze tygodnie swojej działalności prezes Herra podkreślił fakt nawiązania bliskiej współpracy z UEFA. W Szwajcarii spotkał się z szefem UEFA Michelem Platinim i Komitetem Wykonawczym organizacji. Na tym forum przedstawił plany spółki.

"Ostatni raport, który otrzymaliśmy z UEFA mówi o znaczącym postępie, którego dokonaliśmy przez trzy miesiące. Pokazuje to, że zmierzamy w dobrym kierunku. Jednocześnie zostało podkreślone, że mamy nadal ciężką i trudną drogę przed sobą, by osiągnąć sukces" - podkreślił Herra.

Prezes Herra ma za sobą również dwudniową wizytę na Ukrainie, gdzie rozmawiał z prezesem tamtejszej Federacji Piłki Nożnej Hrihorijem Surkisem i prezesem Narodowej Agencji (odpowiednik PL.2012) Jewhenem Czerwonenko. W jej trakcie zostały ustalone dokładne zasady współpracy obu państw.

Ważnym elementem pierwszych tygodni pracy było także spotkanie się z przedstawicielami sześciu miast, na których mają powstać stadiony na EURO 2012. Kraków i Chorzów otrzymały status miast alternatywnych na listach UEFA.

"Nie przyjmujemy założenia, że jedno miasto może zastąpić drugie, nie mamy żadnych danych, by snuć takie domysły. Nawet jeśli się okaże, że jedno, czy dwa miasta będą musiały wypaść, to pieniądze nie będą zmarnowane. To inwestycja na przyszłość, która przyniesie korzyści" - zaakcentował obecny na konferencji minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki.

"Kraków i Chorzów zostały przekwalifikowane z rezerwowych na alternatywne, i to zwiększa ich szanse. Na Ukrainie stadiony mają lepsze - dwa są gotowe, trzeci w Odessie też dobrze wygląda, a czwarty jest już w budowie. Natomiast w Polsce musimy wszystko tworzyć od nowa, stąd ryzyko inwestycji jest znacznie większe. Dlatego nie oczekujmy od UEFA teraz decyzji ile wybierze miast w Polsce, ale skupmy się na przygotowaniach" - powiedział Drzewiecki.

Ze względu na zawirowania polityczne wokół prezydenta miasta Ryszarda Grobelnego niepewna jest sytuacja w Poznaniu. Minister Drzewiecki zapewnił, że spółka i ministerstwo są jednak przygotowane na wszystkie ewentualności.

"W każdym dobrym planie muszą być systemy zabezpieczające. Jeśli będą musiały się tam odbyć nowe wybory prezydenckie, to w tym okresie musi być wzmocniona praca spółki zajmującej się EURO 2012 w stolicy Wielkopolski. Cały ciężar spocznie na nich. Na szczęście sprawa, która dotyczy stadionu, jest tu praktycznie rozwiązana" - zapewnił Drzewiecki.

Minister dodatkowo podkreślił, że nie ma takiej możliwości i zagrożenia, by Stadion Narodowy w Warszawie nie powstał w wybranym miejscu. O grunty upominają się spadkobiercy, ale zdaniem ministra w przypadku niekorzystnego wyroku sądu skarb państwa zadośćuczyni im ich należność.

Drzewiecki wybiera się w ramach obserwacji na czerwcowe mistrzostwa Europy w piłce nożnej do Austrii i Szwajcarii. Nie zarejestrował się jednak na portalu kupbilet.pl i nie będzie brał udziału w losowaniu.

"Cieszę się, że będę mógł być świadkiem tego przedsięwzięcia. Wiem, że pula biletów jest bardzo mała, dlatego apeluję do oficjeli, którzy nie są kibicami, by odstąpili swoje miejsca dla prawdziwych fanów. Przecież w telewizji też można znakomicie śledzić przebieg wydarzeń na boiskach. Poza tym liczę na to, że uda nam się zdobyć jeszcze dodatkową pulę wejściówek - złożyliśmy już odpowiednia pisma i czekamy na odpowiedź" - zdradził minister.

Dowiedz się więcej na temat: plany | minister | Drzewiecki | UEFA | Euro 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy