Reklama

Reklama

Eredivisie. Arjen Robben wrócił do gry po półrocznej przerwie

​Słynny holenderski piłkarz Arjen Robben, występujący obecnie w FC Groningen, wrócił w niedzielę do gry po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją. - Poddanie się nie istnieje w moim słowniku - powiedział wicemistrz świata z 2010 roku i brązowy medalista mundialu z 2014.

Reklama

37-letni Robben jest zawodnikiem Groningen - klubu, w którym rozpoczynał karierę - od lata 2020 roku. W rundzie jesiennej wystąpił tylko w dwóch spotkaniach holenderskiej ekstraklasy.

Reklama

We wrześniowym meczu z PSV Eindhoven (1-3) zszedł z boiska po 30 minutach z urazem. Później pojawił się jeszcze na krótko 18 października przeciwko Utrechtowi (0-0), po czym rozpoczął długi okres leczenia.

W grudniu sam zawodnik przyznał, że ćwiczenia rehabilitacyjne nie przynoszą oczekiwanych efektów. Okazało się jednak, że upór i wytrwałość się opłaciły.

W niedzielnym meczu 29. kolejki z Heerenveen, przegranym przez jego zespół 0:2, Robben wszedł na boisko w 78. minucie. Jak sam przyznał, nigdy się nie poddaje.

"Zacząłem myśleć, czy kontynuowanie gry ma sens, ale coś mi mówi w środku, że w moim słowniku nie ma rezygnacji" - powiedział w rozmowie z ESPN.

"Przeszedłem długą drogę. Nie wiem, czy kiedykolwiek przeżyłem tak trudną rehabilitację w karierze" - dodał Robben, który określił swój udział w spotkaniu jako "nagrodę".

Znany przede wszystkim z występów w Bayernie Monachium i drużynie narodowej zawodnik zakończył pierwotnie karierę w 2019 roku, jednak później niespodziewanie ogłosił swój powrót. Jego celem było wsparcie swojego macierzystego klubu w trudnym czasie pandemii COVID-19.

Groningen zajmuje szóste miejsce w tabeli holenderskiej ekstraklasy z dorobkiem 46 punktów. 

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Eredivisie

Dowiedz się więcej na temat: Arjen Robben

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje