Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ: Ukraina - Kosowo 3-0. Męczarnie zespołu Szewczenki w Krakowie

Ukraina pokonała Kosowo 3-0 (1-0) w niedzielnym meczu eliminacji mistrzostw świata w grupie I, odnosząc pierwsze zwycięstwo w tych rozgrywkach. Drużyna Andrija Szewczenki przeważała przez całe spotkanie i powinna wygrać zdecydowanie wyżej, ale zabrakło jej skuteczności.

Eliminacje MŚ 2018 - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabele!

Reklama

Spotkanie Ukrainy z Kosowem rozegrano w Krakowie, bo Ukraińcy oficjalnie nie utrzymują stosunków dyplomatycznych z krajem, który proklamował niepodległość w lutym 2008 roku. Kosowo zostało ostatnio przyjęte do struktur UEFA, a także FIFA i dołączone do eliminacji mundialu w Rosji. Wydarzenie nie miało jednak statusu imprezy masowej i na stadionie przy ulicy Kałuży mogło pojawić się zaledwie 999 kibiców.

Podopieczni Andrija Szewczenki byli postrzegani jako faworyci rywalizacji i to oni zaczęli od ataku. Nie minęło 240 sekund, a Andrij Jarmołenko zszedł ze skrzydła i uderzył minimalnie obok słupka kosowskiej bramki. Kilkanaście minut później jeszcze bliżej szczęścia był Jewhen Konoplianka, który spróbował z ostrego kąta, ale jemu również zabrakło precyzji.

W 28. minucie, Bohdan Butko przedarł się prawą stroną i wyłożył piłkę "jak na tacy" do Artioma Krawca. Pech zespołu ukraińskiego polegał na tym, że napastnik był minimalnie spóźniony. Dwie minuty później, podopieczni Szewczenki dopięli swego. Za poprzednią sytuację zrehabilitował się Krawiec, który huknął zza pola karnego, a piłka po rykoszecie od Amira Rrahmaniego zatrzepotała w siatce bramki Kosowa.

Bramka dodała animuszu Ukraińcom. Sześć minut przed przerwą, spróbował Jarmołenko, ale na wysokości zadania stanął bramkarz gości, Samir Ujkani. Po przerwie, obraz gry nie zmienił się. Podopieczni Szewczenki wciąż szukali goli, a w 53. minucie centra Butki sprawiła, że o krok od samobójczego trafienia był Herolind Shala, którego uchronił jedynie czujny kolega w bramce. 

Chwilę później ponownie uderzył Konoplianka, ale Ujkani zatrzymał "na raty" jego strzał. Po godzinie od rozpoczęcia batalii pierwsze okazje stworzyli podopieczni Alberta Bunjakiego. Najpierw Andrij Piatow zatrzymał Vedata Muriqiego, a po kilkudziesięciu sekundach minimalnie chybił Bernard Berisha. W 74. minucie, rywalom odpowiedział Krawiec, który uderzył z okolic linii pola karnego, ale minimalnie obok bramki.

Trzy minuty później, rezerwowy Berisha był o krok od wyrównania. Wpadł w pole karne i trafił w poprzeczkę bramki Pjatowa. W 81. minucie, Ukraińcy odebrali rywalom nadzieję na niespodziankę. Po indywidualnej akcji Oleksandra Karawajewa, piłka trafiła do Jarmołenki, który wykorzystał bierność defensywy Kosowa i pokonał Ujkaniego po raz drugi.

Kiedy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, na próbę z dystansu zdecydował się Rusłan Rotan, który pięknym strzałem ustalił wynik spotkania na 3-0 dla grających w roli gospodarzy Ukraińców.

W drugim meczu tej grupy, Finowie przegrali z Chorwacją 0-1. Piłkarze z Bałkanów zajmują pierwsze miejsce w tabeli przed Ukrainą i Islandią. Kosowo zajmuje ostatnią lokatę. W listopadzie, Ukraina zagra z Finlandią, a Kosowo zmierzy się z Turcją.

Ukraina - Kosowo 3-0 (1-0)

1-0, Artiom Krawiec (30.)

2-0, Andrij Jarmołenko (81.)

3-0, Rusłan Rotan (87.)

Żółte kartki: Valon Berisha, Hekuran Kryeziu (Kosowo). Sędzia: Kevin Blom (Holandia). Widzów: 999.

Ukraina: Andrij Piatow - Bohdan Butko, Ivan Ordets, Oleksandr Kuczer, Eduard Sobol - Taras Stiepanienko, Wiktor Kowalienko, Jewhen Konoplianka (79, Oleksandr Karawajew), Andrij Jarmołenko - Artiom Krawiec (84, Roman Zozulja), Oleksandr Zinczenko (63, Rusłan Rotan).

Kosowo: Samir Ujkani - Fanol Perdedaj (77, Valmir Sulejmani), Amir Rrahmani, Alban Pnishi, Leart Paqarada - Alban Meha (54, Bernard Berisha), Hekuran Kryeziu, Milot Rashica (66, Arber Zeneli), Herolind Shala, Valon Berisha - Vedat Muriqi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama