Reklama

Reklama

El. piłkarskich ME kobiet. Stępiński: Przy pustych trybunach wszędzie tak samo

Polskie piłkarki we wtorek zagrają w Kiszyniowie z Mołdawią w swoim przedostatnim meczu grupowym eliminacji do mistrzostw Europy. "Przy pustych trybunach wszędzie gra się tak samo" - powiedział trener Miłosz Stępiński.

Biało-czerwone w piątek w Warszawie pokonały Azerbejdżan 3:0, wieczorem tego dnia Hiszpania u siebie wygrała z Czechami 4:0. Te dwa wyniki spowodowały, że zespół trenera Stępińskiego wciąż liczy się w walce o awans. Aby przedłużyć szanse, musi w Kiszyniowie wygrać.

Reklama

"Podczas zgrupowania niedziela to normalny dzień pracy. W poniedziałek rano lecimy czarterem do Mołdawii, tam mamy w planie oficjalny, godzinny trening, a dzień później mecz. Zaraz potem wracamy do Polski" - dodał selekcjoner.

Bazą kadry podczas październikowego zgrupowania jest hotel w Kępie, niedaleko Warszawy.

Do kadry dołączyło po meczu z Azerbejdżanem pięć zawodniczek: Dominika Kopińska (Medyka Konin), Alicja Materek (Czarni Sosnowiec), Amelia Bińkowska (Olimpia Szczecin) oraz Paulina Filipczak i Wiktoria Zieniewicz (TME UKS SMS Łódź). Tylko Kopińska grała już w seniorskiej kadrze.

Dodatkowe powołania były konieczne w związku z zakażeniami koronawirusem oraz wyjazdem Agaty Tarczyńskiej, której klub, Werder Brema, zgodnie z nowymi przepisami FIFA, nie wyraził zgody na jej wylot do Mołdawii.

Trener przyznał, że na taktykę reprezentacji pośrednio wpływ ma koronawirus. Przed spotkaniem z Azerbejdżanem pięć osób z polskiej ekipy miało bowiem pozytywny wynik.

"Granie przy pustych trybunach sprawia, że nie ma żadnej różnicy czy mecz jest u siebie, czy na wyjeździe. Wszędzie jest tak samo, jak podczas treningu" - ocenił trener.

Polki w marcu pokonały Mołdawię w Warszawie 5:0.

"Rywala znamy, to drużyna prezentująca ofensywne ustawienie, wysoko wychodząca na boisku do przeciwnika. Przestrzeni, z której będziemy mogli skorzystać, będzie więcej. Zobaczymy, jak to się przełoży na nasze akcje" - stwierdził szkoleniowiec.

Azerki w piątek praktycznie cały mecz się broniły, nie zagrażając w ogóle polskiej bramkarce Katarzynie Kiedrzynek.

"Była duża różnica umiejętności, przyjęły racjonalną strategię, nie chcąc wysoko przegrać. My podobnie graliśmy z Hiszpanią (0:0). Ciężko pracowaliśmy, stworzyliśmy sobie w pierwszej połowie dużo sytuacji, gorzej było z finalizacją. Dobrze, że jedną wykorzystaliśmy, bo po zdobyciu gola dziewczyno gra się lepiej. Jeśli tracimy bramkę, albo nie potrafimy strzelić - mental siada. Tak jest od wielu lat" - wyjaśnił Stępiński.

Polki zaczęły eliminacje od bezbramkowego remisu z faworytem grupy Hiszpanią, potem pokonały Mołdawię i Azerbejdżan po 5:0, a we wrześniu rozegrały dwa mecze z Czeszkami (0:0 na wyjeździe i 0:2 w Bielsku-Białej). Ostatni mecz grupowy zespół trenera Stępińskiego rozegra 1 grudnia w Hiszpanii.

Eliminacje zostały wiosną przerwane z powodu pandemii koronawirusa, a europejska federacja przeniosła finały ME w Anglii o rok, na lato 2022. W grze o awans uczestniczy 47 zespołów. Debiutantami są Cypr i Kosowo. Zwycięzcy dziewięciu grup i trzy najlepsze drużyny z drugich miejsc awansują do ME bezpośrednio. Pozostałe sześć ekip z drugich pozycji zagra w barażach o trzy ostatnie przepustki do turnieju finałowego. Stawkę 16 uczestników uzupełni gospodarz - Anglia.

Tabela grupy D:

                M      pkt    bramki

1. Polska       6       11     13-2

2. Hiszpania    4       10     18-1

3. Czechy       5       10     14-5

4. Mołdawia     4        3      3-22

5. Azerbejdżan  5        0      1-19

Autor: Piotr Girczys

gir/ krys/

Dowiedz się więcej na temat: Miłosz Stępiński | El. piłkarskich ME kobiet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje