Reklama

Reklama

El. MŚ. Anglia pokonała Słowację po golu w ostatniej minucie

Anglia długo męczyła się ze Słowacją, a decydujący gol padł w piątej minucie doliczonego czasu gry. W el. MŚ grała nie tylko reprezentacja Polski!

Grupa F - tu działo się najwięcej!

Reklama

Anglia niesłychanie długo męczyła się ze Słowacją. Nowy selekcjoner, Sam Allardyce, nie zdecydował się na radykalne zmiany, a jedynie kosmetyczne roszady. Anglia potrzebuje jednak nowego impulsu, bo wciąż jej dyspozycja pozostawia wiele do życzenia.

Dopiero w 95. minucie gola strzelił Adam Lallana i Anglia zdobyła trzy punkty. Co więcej, od 57. minuty grała z przewagą jednego zawodnika, bo z boiska za brutalny faul wyleciał Martin Szkrtel.

Ciekawie było też w drugim meczu tej grupy. Litwini, podobnie jak Polacy, prowadzili 2-0 ze Słowenią, ale dali sobie strzelić dwa gole i zremisowali 2-2. Oznacza to, że mimo słabego występu, Anglia jest pierwszym liderem grupy F.

Tymczasem liderem grupy C został... Azerbejdżan, który pokonał San Marino 1-0.

Słowacja - Anglia 0-1 (0-0)

Bramka: Adam Lallana (90.+5.)

Sędzia: Milorad Mazic (Serbia).

Czerwona kartka: Martin Skrtel (Słowacja, 57.)

Litwa - Słowenia 2-2 (2-0)

Bramki: dla Litwy - Fiodor Czernych (32.), Vykintas Slivka (34.); dla Słowenii - Rene Krhin (77.), Bostjan Cesar (90.+3.).

Sędzia: Artur Dias (Portugalia). 

San Marino - Azerbejdżan 0-1 (0-1)

Bramka: Rusłan Gurbanow (45.)

Sędzia: Sebastien Delferiere (Belgia).

Czerwona kartka: Cristian Brolli (San Marino, 52). 

Dowiedz się więcej na temat: Adam Lallana | Anglia | Słowacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje