Reklama

Reklama

El. MŚ 2018. Węgierskie media: najbardziej żenująca porażka w historii

"Wstyd, wstyd", "Najbardziej żenująca porażka w historii" - to tylko niektóre z tytułów w węgierskich mediach po wyjazdowej porażce piłkarskiej reprezentacji tego kraju z Andorą 0:1 w eliminacjach mistrzostw świata 2018.

Jedyną bramkę strzelił w 26. minucie Marc Rebes. Po raz ostatni w meczu o punkty Andora wygrała w październiku 2004 z Macedonią 1:0, również w el. MŚ. Na zwycięstwo czekała od 66 spotkań.

Reklama

Na Węgrzech wszystkie gazety i portale piszą o kolejnym historycznym upadku futbolowej kadry. Dziennikarze przypominają także ubiegłoroczną wpadkę z Wyspami Owczymi - mecz w Torshavn zakończył się bezbramkowym remisem.

"W historii naszej reprezentacji są też remis z Liechtensteinem 0:0 w 1999 roku i porażka z Maltą 1:2 w 2006. Teraz jeszcze przegrana z Andorą 0:1. To najbardziej żenująca porażka" - oceniają eksperci z Węgier.

Usprawiedliwienia dla swoich podopiecznych, ale też dla siebie, nie miał trener zespołu narodowego Niemiec Bernd Storck. "Ten wynik jest niewybaczalną hańbą. Mogę tylko przeprosić".

W tabeli grupy B, po sześciu kolejkach, z kompletem 18 punktów prowadzi Szwajcaria. O trzy wyprzedza Portugalię i o 11 Węgry. Andora zajmuje przedostatnie, piąte miejsce - 4 pkt.

Dowiedz się więcej na temat: El. MŚ 2018 | eliminacje MŚ 2018 | Marc Rebes | Bernd Storck

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje