Reklama

Reklama

El. MŚ 2014 - Sturridge nie wystąpi w meczu z Mołdawią

Daniel Sturridge nie wystąpi w piątkowym meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata z Mołdawią na Wembley - podała angielska federacja. Napastnik, który był głównym kandydatem do zastąpienia w wyjściowym składzie Wayne'a Rooneya, zmaga się z urazem uda.

Sturridge, który we wszystkich trzech dotychczasowych meczach ligowych wpisał się na listę strzelców i tym samym zapewnił swojemu Liverpoolowi komplet zwycięstw (wszystkie 1-0), powrócił do klubu, aby tam poddać się leczeniu.

Reklama

Nie jest wykluczone, że piłkarz będzie do dyspozycji trenera Roya Hodgsona w drugim spotkaniu eliminacyjnym z Ukrainą w Kijowie. Jak poinformowano na stronie federacji, ma on ponownie dołączyć do reprezentacji w weekend i wtedy zapadnie decyzja w tej kwestii.

W piątkowym meczu Hodgson będzie wybierał między Dannym Welbeckiem, Jermainem Defoe i Rickie'm Lambertem. Ten ostatni zadebiutował w reprezentacji w połowie sierpnia w towarzyskim pojedynku ze Szkocją (3-2) i zdobył decydującą o wygranej bramkę kilka minut po wejściu na boisko z ławki rezerwowych.

Rooney podczas jednego z treningów Manchersteru United zderzył się z kolegą, wskutek czego rozciął głowę. Rana jest na tyle głęboka, że wykluczyła będącego jednym z filarów angielskiej reprezentacji zawodnika zarówno z udziału w meczu z Mołdawią, jak i we wtorkowym pojedynku z Ukrainą.

W mediach pojawiły się spekulacje, że 28-letni napastnik wykorzystał uraz, by nie zagrać w drużynie narodowej.

"Niektórzy wątpią, czy moje zaangażowanie w spotkania reprezentacji jest pełne. Nie ma niczego innego, czego pragnąłbym równie mocno jak pomóc kolegom w tych meczach. Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją, dlaczego nie zagram, gdy zobaczą to" - napisał Rooney na jednym z portali społecznościowych, dołączając zdjęcie jego rozciętej głowy.

Theo Walcott określił, że wygląda to "jak coś z horroru". Skrzydłowy Arsenalu Londyn - mimo osłabienia kadrowego Anglików (poza Rooneyem kontuzje wyeliminowały również Phila Jonesa i Glena Johnsona) - jest optymistą.

"Kilku zawodników będzie miało okazję zaprezentować swoje możliwości i uważam, że będzie całkiem dobrze" - zapewnił.

Rok temu, w pierwszym spotkaniu z Mołdawią, podopieczni Hodgsona wygrali 5-0. Michael Carrick zaznaczył, że on i jego koledzy z reprezentacji na pewno nie popadną w samozadowolenie.

"Rezultat poprzedniego meczu to już historia. Teraz musimy napisać całkowicie nowy scenariusz" - podkreślił pomocnik Manchesteru United.

Anglicy i Mołdawianie to rywale Polaków w grupie H eliminacji MŚ. Pierwsi zajmują drugie miejsce w tabeli z 12 punktami na koncie, a ich najbliżsi rywale plasują się na piątym miejscu - 5 pkt.

Zespół Waldemara Fornalika, czwarty w tabeli (9 pkt), w piątek zmierzy się w Warszawie z liderem Czarnogórą (14 pkt, podobnie jak Mołdawia drużyna ta rozegrała o jeden mecz więcej od reszty ekip w grupie), a 10 września na wyjeździe z zamykającym stawkę San Marino (0 pkt).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje