Reklama

Reklama

El. MŚ 2014: Portugalczycy pewni swego przed rewanżem w Szwecji

Portugalska ekipa jest spokojna przed rewanżowym meczem barażowym w eliminacjach mistrzostw świata. Panuje przekonanie, że piątkowa wygrana 1-0 w Lizbonie jest wystarczającym zadatkiem do awansu na mundial.

Większość piłkarzy Portugalii, na czele z Cristiano Ronaldo, jest dobrej myśli przed rewanżem ze Szwecją. W wypowiedziach zawodników przeważa optymizm. - Szkoda, że w piątek nie zdobyliśmy jednej bramki więcej. Mimo to gramy rewanż z przewagą. To dobry zadatek - powiedział Ronaldo.

Zadowoleni z jednobramkowej wygranej Portugalczycy sprawiają wrażenie zrelaksowanych i pewnych awansu na brazylijski mundial. W niedzielę rano, na kilka godzin przed wylotem do Sztokholmu, kadra świętowała 27. urodziny Naniego. Nie obyło się bez małego przyjęcia na cześć jubilata.

Reklama

Poza prezentami i życzeniami skrzydłowy Manchesteru United musiał jednak przyjąć też negatywne oceny swojej postawy w piątkowym meczu. Krytykom przewodził były reprezentacyjny obrońca Jorge Andrade.

- Nani nie powinien grać w pierwszej jedenastce, ponieważ jest w bardzo słabej formie. Trener powinien wystawić na tej pozycji Silvestre Varelę - powiedział Andrade.

Decyzji Paula Bento broni inny były reprezentant Portugalii Maniche. - Forma zawodników może się zmieniać z meczu na mecz. Uważam, że gramy w optymalnym zestawieniu. Nie warto narzekać i szukać dziury w całym - stwierdził były zawodnik FC Porto.

Tymczasem portugalskie media sugerują, że pozorny spokój przed wtorkowym rewanżem służy zmyleniu przeciwnika. Dziennikarze ujawniają, że Paulo Bento i jego koledzy ze sztabu szkoleniowego przygotowali plan rozbicia Szwedów już w pierwszych minutach rewanżowego meczu na podsztokholmskim Friends Arena.

- Szybko zdobyta bramka osłabiłaby animusz szwedzkich piłkarzy, a podopiecznym Bento pozwoliłaby lepiej kontrolować przebieg meczu - odnotowali komentatorzy telewizji RTP, przypominając słowa selekcjonera, że Portugalczycy nie zamierzają w rewanżu bronić rezultatu z Lizbony.

Zdaniem portugalskich komentatorów, selekcjoner może zaskoczyć we wtorek Szwecję nowym ustawieniem drużyny. Sugerują, że w pierwszej jedenastce mógłby pojawić się William Carvalho, pomocnik Sportingu Lizbona, który zanotował w tym sezonie rewelacyjne występy, zarówno w macierzystym klubie, jak i w portugalskiej młodzieżówce.

W opinii komentatorów największym przeciwnikiem Portugalczyków w rewanżowym barażu będzie chłodna aura. - Stadion, na którym będzie rozgrywany mecz to obiekt otwarty, nieosłonięty przed zimnem, co niewątpliwie będzie działać na korzyść przyzwyczajonych do takiej pogody Szwedów - napisał dziennik "A Bola".

Portugalscy komentatorzy mniej niż przed pierwszym meczem skupiają się na Zlatanie Ibrahimoviciu. Twierdzą, że jednym z powodów piątkowej porażki Szwedów była właśnie słaba postawa kapitana zespołu "Trzech Koron". Odnotowują, że napastnik Paris Saint Germain w trzech ostatnich spotkaniach rozgrywanych przeciwko Portugalii nie potrafił zdobyć bramki.

Z Lizbony Marcin Zatyka

Play offy eliminacji MŚ 2014 - zobacz wyniki, strzelców, składy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje