Reklama

Reklama

El. MŚ 2014: Anglia - Ukraina 1-1

Anglia zremisowała w Londynie z Ukrainą 1-1 (0-1) w meczu grupy H eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Występująca w tej grupie reprezentacja Polski we wtorek pokonała Mołdawię 2-0.

Ukraina bardzo wysoko zawiesiła poprzeczkę faworyzowanym gospodarzom i niewiele brakowało, by na Wembley wywalczyła trzy punkty i zrewanżowała się za pechową porażkę na Euro 2012.

Goście, którzy występują już bez czołowych napastników Andrija Szewczenki i Andrija Woronina, od początku toczyli wyrównaną walkę. W pierwszych fragmentach kilka razy zagrozili angielskiej bramce, a cel osiągnęli w 39. minucie. Wtedy pięknym strzałem z 25 metrów popisał się 22-letni skrzydłowy Jewhen Konoplianka.

W drugiej połowie Anglicy zagrali z większym zaangażowaniem, ale Ukraińcy nie zamierzali oddać im pola i nie ograniczali się wyłącznie do obrony. Statystyki wskazywały, że obie drużyny tak samo długo były w posiadaniu piłki, ale podopieczni trenera Roya Hodgsona częściej strzelali na bramkę (14-7), m.in. Danny Welbeck trafił w słupek.

Gospodarze dopięli swego dopiero w 87. minucie. Ręką w polu karnym zagrał piłkę Jewhen Czaczeridi i turecki sędzia podyktował rzut karny. Na gola zamienił go Frank Lampard, zdobywając trzeciego gola w eliminacjach.

Chwilę później arbiter usunął z boiska Stevena Gerrarda, który w nieprzepisowy sposób powstrzymał Denisa Garmasza, a wcześniej był już ukarany żółtą kartkę.

"Moi młodzi zawodnicy chyba się trochę przestraszyli, że mogą pokonać Anglię na jej terenie. W drugiej połowie gospodarze nieco nas stłamsili, a nam w końcówce zabrakło nieco sił" - przyznał trener Ukrainy Oleg Błochin.

"Straciliśmy gola po pięknym strzale, ale uparcie dążyliśmy do wyrównania. W drugiej połowie graliśmy naprawdę dobrze, stworzyliśmy sporo sytuacji do zdobycia bramki. Nasza porażka byłaby niesprawiedliwa" - zaznaczył trener Anglików Roy Hodgson, pod którego wodzą reprezentacja jeszcze nie przegrała w regulaminowym czasie gry (z Euro 2012 odpadła z Włochami w rzutach karnych).

Reklama

W innym meczu "polskiej grupy" Czarnogóra rozgromiła na wyjeździe San Marino aż 6-0 (2-0).

Anglia - Ukraina 1-1 (0-1)

Bramki: dla Anglii - Frank Lampard (87-karny), dla Ukrainy - Jewhen Konoplianka (39).

Czerwona kartka: Steven Gerrard (Anglia, 88, za drugą żółtą).

Sędziował: Cuneyt Cakir (Turcja). Widzów: 68 102.

Anglia: Joe Hart; Leighton Baines (73-Ryan Bertrand), Joleon Lescott, Phil Jagielka, Glen Johnson; Alex Oxlade-Chamberlain (69-Daniel Sturridge), Steven Gerrard, Frank Lampard, James Milner; Tom Cleverley (62-Danny Welbeck); Jermain Defoe.

Ukraina: Andrij Piatow; Jewhen Selin (75-Wiaczesław Szewczuk), Jarosław Rakicki, Jewhen Czaczeridi, Ołeh Husiew; Jewhen Konoplianka, Rusłan Rotan (90+2-Serhij Nazarenko), Anatolij Tymoszczuk, Andrij Jarmolenko; Denis Garmasz; Roman Zozulja (89-Marco Devic).

San Marino - Czarnogóra 0-6 (0-2)

Bramki: Fatos Beciraj dwie (25, 52), Andrija Delibasic dwie (78, 82), Luka Djordjevic (24), Elsad Zverotic (69).

 Sędziował: Neil Doyle (Irlandia). 

San Marino: Aldo Simoncini; Fabio Vitaioli, Davide Simoncini, Michele Cervellini, Cristian Brolli (84-Damiano Vannucci); Danilo Rinaldi, Matteo Coppini, Alessandro Della Valle, Alex Gasperoni; Matteo Vitaioli (80-Pier Filippo Mazza), Manuel Marani (64-Enrico Cibelli).

Czarnogóra: Mladen Bozovic; Miodrag Dzudovic, Vladimir Volkov, Stefan Savic, Marko Basa; Fatos Beciraj (75-Filip Kasalica), Milorad Pekovic, Stevan Jovetic, Simon Vukcevic (66-Elsad Zverotic); Luka Djordjevic (66-Andrija Delibasic), Dejan Damjanovic.

Zobacz tabelę w "polskiej" grupie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL