Reklama

Reklama

El. Euro 2020. Joachim Loew w szpitalu

Reprezentanci Niemiec w dwóch najbliższych meczach eliminacji mistrzostw świata będą musieli radzić sobie bez Joachim Loewa. Selekcjoner trafił do szpitala po wypadku na siłowni.

Do pechowego zdarzenia doszło w czasie ćwiczeń ze sztangą, która spadła na klatkę piersiową Loewa. 59-letni szkoleniowiec miał problemy z krążeniem i trafił do szpitala - sztanga przygniotła tętnicę. Niemieckie media zapewniają, że obejdzie się bez poważnych konsekwencji dla zdrowia szkoleniowca, ale w najbliższych tygodniach Loew powinien wypoczywać.

Selekcjoner nie będzie mógł więc poprowadzić drużyny w dwóch najbliższych meczach eliminacji przyszłorocznych mistrzostw Europy. Niemcy 8 czerwca zagrają z Białorusią, a trzy dni później z Estonią. W jego zastępstwie drużynę poprowadzą współpracownicy Loewa - Marcus Sorg i Andreas Koepke.

- Najważniejsze, by "Jogi" wrócił do formy w ciągu kilku najbliższych dni. Sorg i Koepke cały czas są przy drużynie, dyskutują z "Jogim" na temat wszystkich jego decyzji - zapewnia Bierhoff, menedżer reprezentacji Niemiec, cytowany w oficjalnym komunikacie Niemieckiego Związku Piłki Nożnej.

Sam Loew zapewnia, że czuje się już dobrze. - W najbliższych czterech tygodniach będę potrzebował odpoczynku. Jestem jednak w stałym kontakcie z moim sztabem szkoleniowym. Razem poradzimy sobie z tą sytuacją - twierdzi.

Niemiec pracuje z kadrą od 2006 r., przed pięcioma laty wywalczył z nią tytuł mistrza świata. W pierwszym meczu eliminacji Euro 2020 Niemcy pod jego wodzą wygrali 3-2 z Holandią.

Reklama

DG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL