Reklama

Reklama

El. Euro 2020. Czarnogóra - Anglia 1-5. Rasistowski skandal w Podgoricy

Do skandalu doszło podczas meczu Czarnogóra - Anglia (1-5) w ramach eliminacji Euro 2020. Rasistowskie okrzyki z trybun skierowane były w kierunku kilku piłkarzy "Synów Albionu" m.in. Raheema Sterlinga, Calluma Hudsona-Odoi oraz Danny'ego Rose'a. Anglicy są oburzeni i złożyli oficjalną skargę do UEFA. Europejska centrala ma wszcząć śledztwo w tej sprawie.

"To niedopuszczalne. Słyszałem rasistowskie hasła pod adresem Rose'a, kiedy otrzymał żółtą kartkę" - powiedział selekcjoner Anglików Gareth Southgate. "Nie ma wątpliwości, że do tego doszło. Wiem, co słyszałem. Musimy wspierać naszych zawodników. Wszyscy musimy im pokazać, że mogą na nas liczyć. Zgłosimy sprawę i ufam, że władze UEFA podejmą właściwe działania" - dodał.

BBC informuje, że ich korespondent Ian Dennis słyszał rasistowskie śpiewy po zaledwie sześciu minutach od rozpoczęcia gry, kiedy tylko Rose był przy piłce. Inny dziennikarz BBC John Murray również słyszał skandaliczne okrzyki w trakcie meczu. Rozmawiał też z fotoreporterami, którzy opisali okrzyki skierowane w stronę Anglików jako "obrzydliwe".

To nie pierwszy przypadek, kiedy Rose jest celem rasistowskich ataków. Do podobnego incydentu doszło w 2012 roku podczas meczu reprezentacji U-21 z Serbią. Federacja Piłkarska Serbii została za to ukarana grzywną w wysokości 65 tysięcy funtów, a "młodzieżówka" musiała rozegrać jeden mecz przy pustych trybunach.

Sterling wezwał piłkarskie władze do przyjęcia "właściwego stanowiska" i rozprawienia się z rasistowskim zachowaniem części kibiców. "Kilku idiotów zrujnowało wspaniałą noc i to naprawdę smutne. Nie sądzę, żeby to była jedna czy dwie osoby. Na trybunach było 15 tysięcy widzów. Jeśli kibice skandują rasistowskie okrzyki, to stadion powinien zostać zamknięty. Kiedy zakaz zostanie zniesiony, to fani dwa razy zastanowią się, czy warto coś takiego powtórzyć. Wszyscy uwielbiają piłkę nożną, chcą oglądać swoją drużynę narodową, ale trzeba zmusić ich do tego, żeby nie robili nic głupiego" - podkreślił pomocnik Manchesteru City.

Na Twitterze zamieścił zdjęcie, jak celebrował gola w Podgoricy. "Najlepszy sposób, żeby uciszyć hejterów" - napisał Sterling. "Chciałem w ten sposób przekazać im, że muszą postarać się bardziej, żeby nas dotknąć. To była wiadomość dla nich" - tłumaczył swój gest dla BBC. "Możemy tylko nagłośnić problem. Nadszedł czas, żeby odpowiedzialni ludzie piętnowali takie zachowania, muszą zająć właściwe stanowisko" - zaznaczył.

Reklama

Organizacja antydyskryminacyjna Kick it Out oświadczyła: "Sygnalizowaliśmy problem wiele razy. Nadszedł czas, żeby UEFA podjęła zdecydowane działania. Grzywny nic nie dają. Potrzebne są długie zakazy stadionowe lub nawet wykluczenie z rozgrywek".

Anglicy wygrali w Podgoricy po golach Michaela Keane'a, dwóch Rossa Barkley'a, Harry'ego Kane'a i Sterlinga. Autorem trafienia dla Czarnogóry był Marko Veszović. Głównym tematem po meczu był jednak rasizm. Southgate został zapytany, czy nie powinien nakazać swoim zawodnikom zejść z boiska na znak protestu. "Nie jestem pewien w 100 procentach, czy tego chcieliby piłkarze. Omawialiśmy już to i były różne poglądy na ten temat. Może należy to rozważyć w przyszłości. Chciałbym porozmawiać z moimi podopiecznymi, żeby upewnić się, czy to właściwy kierunek działania. Zawodnicy po prostu chcą grać w piłkę" - odpowiedział trener Anglików.

Na meczu był obecny delegat UEFA i, zdaniem Southgate'a, na pewno słyszał rasistowskie okrzyki. "Czy powinienem zrobić coś więcej". Starałem się chronić moich zawodników, jak tylko mogę. Nie jestem autorytetem w tej sprawie. Jestem białym facetem w średnim wieku, który mówi o rasizmie. Jeśli ktoś uważa, że powinienem zrobić coś więcej, to mogę tylko za to przeprosić" - podkreślił Southgate.

RK

Wyniki, terminarz i tabela grupy A eliminacji Euro 2020

Dowiedz się więcej na temat: Raheem Sterling | Gareth Southgate

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje