Dziekanowski: Zadziwiające wypowiedzi Radovana Pankova
Przed nami kolejny ligowy klasyk, czyli Legia - Widzew. Kolejny, ponieważ tydzień temu legioniści grali w Poznaniu z Lechem. Tamto spotkanie było rywalizacją dwóch drużyn walczących o zgoła różne cele: Kolejorz o mistrzostwo (do którego zrobił bardzo ważny krok), Legia o utrzymanie.

Porażka z ekipą Nielsa Frederiksena skomplikowała zespół prowadzony przez Marka Papszuna. Dziś Legia i Widzew grają o to samo, czyli punkty potrzebne do utrzymania. Strata tych punktów dla przegranych oznaczać będzie duże tarapaty, remis niewiele poprawi ich sytuację.
Walka o utrzymanie nie jest jedynym wspólnym mianownikiem obu zespołów. Drugim jest nazwisko obecnego szkoleniowca Widzewa, czyli Aleksandara Vukovicia. Każdy kibic Legii pamięta, że to były wieloletni zawodnik drużyny z Łazienkowskiej, a także kilkukrotny jej trener.
Ciekawy jestem jak przyjmą go kibice na warszawskim stadionie, ale myślę, że fani mają do niego szacunek. A że dziś prowadzi Widzew? Trudno mieć do niego o to pretensje. Wcześniej jego ponowne zatrudnienie rozważała Legia, ale zdecydowała się na Marka Papszuna.
Jest jeszcze jedna zbieżność - transfery. Zimą z Warszawy do Łodzi przeniósł się Steve Kapuadi, czyli jesienią jeden z najlepszych piłkarzy warszawskiej drużyny. Teraz w mediach pojawiły się spekulacje, że na liście życzeń łodzian są inni zawodnicy rywala. Padają różne nazwiska, w tym Juergena Elitima.
Nie wiem ile jest w tym prawdy, bowiem tego typu medialne zagrywki są dość powszechne, zwłaszcza przed meczami zaciekłych rywali. Ma to na celu wpuszczenie pewnego rodzaju fermentu do szatni przeciwnika. Padło na Kolumbijczyka i nic w tym dziwnego, bo jest to jeden z niewielu zawodników warszawskiej drużyny, który utrzymuje pewien przyzwoity poziom.
Dziwi brak reakcji ze strony Legii, czyli jakiegoś błyskotliwego komentarza wyśmiewającego te doniesienia. Ale komunikacja - ta zewnętrzna, ale też jeszcze bardziej wewnętrzna, nie jest mocną stroną klubu z Łazienkowskiej. Ze zdumieniem, wręcz niedowierzaniem słuchałem wypowiedzi Marka Papszuna z przedmeczowej konferencji prasowej.
Konkretnie chodzi mi o komentarz na temat przyszłości niektórych zawodników. Trener Legii wykręcał się tym, że pewne sprawy odnośnie umów i transferów odbywają się ponad jego głową, że on nie ma na to wpływu. - Nie jestem osobą kompetentną, żeby udzielać tego typu informacji na temat zawodników - to zdanie, które powtórzył kilkakrotnie.
Jeśli to prawda, to całkowicie kłóci się to z dotychczasowym wizerunkiem tego trenera. Do tej pory uchodził za takiego, który musi mieć wpływ na większość spraw dotyczących zespołu, również na transfery do i z klubu. Zdziwienie jest tym większe, że wypowiedź ta padła w kontekście przyszłości Radovana Pankova. Serb przez jeden z legijnych portali internetowych (ale nie była to oficjalna strona klubu) poinformował: - Ogłaszam, że tego lata odejdę z Legii. Ta decyzja była dla mnie i mojej rodziny bardzo trudna, ale nie miałem innego wyboru.
I Marek Papszun był tą deklaracją ewidentnie zaskoczony: - Nic o tym nie wiedziałem. Uprzedzając kolejne pytanie, ja po prostu w tych rozmowach nie uczestniczę, a często te decyzje, jak widać, zapadają trochę poza moimi plecami. Nie wiem, czy to była gra ze strony szkoleniowca, czy taka jest prawda.
Jeśli to drugie, to niedobrze świadczy to o współpracy wewnątrz całego pionu sportowego, czy dyrektorów z trenerem. Można się tylko domyślać, że decydują tutaj względy finansowe, czyli konieczność ograniczania wydatków i kluczowe są tutaj decyzje działu księgowości, który nie liczy się ze zdaniem szkoleniowca.
Podczas tej samej konferencji trener Legii zadeklarował jednocześnie, że Pankov jest zdrowy, że uraz w meczu z Lechem nie był groźny i jest gotowy do gry. Pytanie tylko czy zawodnik, któremu zostało w Legii kilka tygodni (4 kolejki) - a być może podpisał już kontrakt z innym klubem - jest do gry gotowy mentalnie. Jeszcze bardziej szokujące byłoby to, gdyby się wkrótce okazało, że Serb przenosi się do Łodzi…
Dariusz Dziekanowski










![GKS Katowice - Jagiellonia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSCHEMIML4RLM-C401.webp)
![Projekt Warszawa - Ziraat Bankasi. O której i gdzie oglądać mecz o trzecie miejsce Ligi Mistrzów? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSOFARJFJECKS-C401.webp)


