Reklama

Reklama

Działa magia Kasperczaka

Henryk Kasperczak może cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w roli trenera Górnika Zabrze. Jego podopieczni 1/16 finału Pucharu Polski pokonali po dogrywce I-ligowy GKS Katowice 4:3. W drużynie z Bukowej w roli trenera zadebiutował inny, były szkoleniowiec Wisły Kraków - Adam Nawałka.

Bohaterem meczu był Piotr Madejski. Skrzydłowy Górnika popisał się hat-trickiem. To on zdobył zwycięskiego gola w 112. minucie, gdy pokonał Gorczycę strzałem z ponad 20 metrów.

Mecz dla podopiecznych Henryka Kasperczka rozpoczął się źle, gdyż w 20. minucie Piotr Plewnia pokonał Michala Vaclawika strzałem z dystansu. Potem jednak sprawy w swoje ręce wziął Madejski, który po indywidualnej akcji doprowadził do remisu. Siedem minut później skrzydłowy Górnika pokonał bramkarza rywali strzałem z wolnego.

To był dopiero początek emocji. Jeszcze przed przerwą Bartosz Iwan najwyżej wyskoczył do centry z rzutu wolnego i znowu był remis. Gdy w 78. minucie Marcin Wodecki, po podaniu od Piotra Malinowskiego, zdobył dla zabrzan trzeciego gola wydawało się, że jest po sprawie. Tymczasem cztery minuty przed końcem Markowski doprowadził do dogrywki.

Reklama

W niej znowu w głównej roli wystąpił Madejski, zdobywając bramkę po akcji Dariusz Kołodzieja.

GKS Katowice - Górnik Zabrze 3:4 (2:2, 3:3)

Bramki: Plewnia 20, Iwan 43, Markowski 86 - Madejski 32, 39, 112, Wodecki 78.

GKS: Gorczyca - Sroka, Kapias, Treściński, Mielnik - Domżalski (69. Sadowski), Bonk, B. Iwan (74. Markowski), Plewnia - Mikulenas, Janoszka (80. Onyekachi).

Górnik: Vaclavik- Bonin, Hajto, Pazdan, Magiera (119. Rivas) - Malinowski, Brzęczek, Bajić, Madejski- Zahorski (46. Wodecki), Markovsky (75. Kołodziej).

Sędziował: Jacek Granat (Warszawa). Żółte kartki: Kapias, Sroka, Sadowski, Kapias (GKS); Wodecki, Bajić, Bonk, Hajt (Górnik). Widzów: 9000.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje