Reklama

Reklama

Dwa polskie kluby w Lidze Mistrzów?!

Najbliższe mecze polskich zespołów w europejskich pucharach zadecydują, czy od sezonu 2005/2006 Polska będzie mogła wystawić w eliminacjach Ligi Mistrzów dwa zespoły - mistrza w 3. i wicemistrza - w 2. rundzie kwalifikacyjnej - poinformował "Przegląd Sportowy".

O liczbie zespołów, które poszczególne kraje mają prawo wystawić decyduje ranking UEFA, który tworzony jest na podstawie występów w Pucharze UEFA i Lidze Mistrzów. Obecnie Polska w tej klasyfikacji zajmuje 17. miejsce, a prawo wystawienia dwóch drużyn mają federacje plasujące się do 15. pozycji. W przyszłym sezonie zmian jeszcze nie będzie. Jednak po zakończeniu obecnych rozgrywek pucharowych będzie utworzony ranking obejmujący sezony od 1999/2000 do 2003/2004. Przez wszystkie te lata w rozgrywkach pucharowych przyzwoicie spisywała się Wisła Kraków i to głównie za jej sprawą może dojść do awansu Polski do czołowej "piętnastki".

Reklama

Obecnie ranking wygląda następująco:
13. Szwajcaria           22375 (-6,5) 
14. Austria              21125 (-1,5)
15. Izrael               20999 (-1)
16. Ukraina              20875 (-0,5)
17. Polska               20750 
18. Norwegia             19900 (3,4)
19. Bułgaria             19332 (4,3)
20. Serbia i Czarnogóra  19165 (4,8)
W nawiasach podano orientacyjną różnice w punktach, przy założeniu, że 2 punkty przyznawane są za zwycięstwo, a 1 - za remis.

Co musi się stać, by Polska awansowała do "15"? Poza zasięgiem jest Szwajcaria. Nie dogonimy raczej Ukrainy, która już ma 2 punkty więcej po zwycięstwie Dynama Kijów nad Arsenalem, a to przecież nie koniec występów tej drużyny w LM. Dodatkowo w Pucharze UEFA wciąż gra (zmierzy się z Dinamem Zagrzeb) Dniepr Dnipropietrowsk.

W tej sytuacji wyprzedzić musimy Izrael (Maccabi Hajfa zagra z Valencią) i Austrię (SV Salzburg zagra z Newcastle). Przy ewentualnych dwóch wygranych Wisły z Vaalerengą jest to bardzo realne, a może jakiś punkt lub punkty wywalczy również Groclin?

Nieźle wygląda także sytuacja za naszymi plecami. Norwegia ma w pucharach jeszcze trzy zespoły (Rosenborg zagra z Crveną Zvezdą, Molde z Benfiką i Vaalerenga z Wisłą). Molde raczej nie awansuje, Wisła musi wygrać dwukrotnie i jeśli Rosenborg np. nie zdobędzie Pucharu UEFA, Norwegowie nas nie dogonią. Niegroźna wydaje się również Bułgaria (Lewski Sofia zagra ze Slavią Praga).

Komu więc kibicować w najbliższych meczach? Wiśle - by dwukrotnie pokonała Vaalerengę, Parmie - by wyeliminowała SV Salzburg i Valencii, by wyrzuciła z pucharów Maccabi Hajfa. A także przeciwnikom Rosenborga, by za daleko w pucharach nie zawędrował... I to wystarczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje