Duża zmiana na mundialu, tego jeszcze nie było. FIFA jest gotowa
Rozszerzenie piłkarskich mistrzostw świata do 48 zespołów i 104 meczów stało się faktem już dawno temu. Za 2,5 miesiąca będziemy już wiedzieć, czy turniej był bardziej emocjonujący od przecież stojącego na dobrym poziomie mundialu 2022 w Katarze. W trosce o jak najlepsze widowiska w fazie pucharowej FIFA jest gotowa na ważną zmianę, która ma zostać zatwierdzona już we wtorek.

Powiększenie liczby zespołów biorących udział w mistrzostwach świata do 48 zostało potwierdzone już dawno temu, bo 10 stycznia 2017 roku. Przez ponad 9 lat kibice czekają na wynik tej decyzji FIFA. Czy będzie atrakcyjniej dla widza? Czy zobaczymy więcej niespodzianek z udziałem mniejszych reprezentacji? Czy z uwagi na ich wpuszczenie wzrośnie średnia bramkowa (na ostatnich MŚ kolejno 2,67, 2,64 i 2,69)? Odpowiedzi padną od 11 czerwca do 19 lipca.
Światowa centrala piłkarska obawia się jednego - że rozszerzenie formatu poprzez dołożenie rundy 1/16 finału sprawi, że wielu ważnych piłkarzy opuści kluczowe mecze z uwagi na zawieszenie za żółte kartki. Przypomnijmy: do teraz na mundialu dostawało się je już po dwóch "kartonikach". W starym systemie obowiązywała jedna amnestia, do "wyczyszczenia" kont zawodników dochodziło po ćwierćfinałach. To oznaczało, że zawiesić się na finał można było jedynie oglądając czerwoną kartkę w półfinale. FIFA chciała uniknąć widoku najlepszych graczy na trybunach podczas starcia o złoto.
Teraz zamierza pójść o krok dalej i ustanowić jeszcze jeden moment amnestii - po fazie grupowej. Sprawa ma zostać przedyskutowana na Radzie FIFA we wtorek w kanadyjskim Vancouver.
Zbiera się Rada FIFA. Tematem obrad m.in. dwie amnestie kartkowe na MŚ
Aby opuścić mecz, w takim układzie potrzebne byłyby kartki w dwóch z trzech kolejek grupowych lub w dwóch meczach z "zestawu": 1/16 finału, 1/8 finału i ćwierćfinał.
FIFA obawia się, że jeśli przepisy nie zostaną zmienione, znacznie więcej zawodników będzie balansowało na granicy zawieszenia, rozgrywając sześć spotkań do ćwierćfinałów włącznie, co może skutkować brakiem szans na udział w półfinale
Padał jeszcze pomysł pozostawienia jednej amnestii, ale za to wymagania trzech kartek do zawieszenia. Jednak działacze uważają, że ustalenie dwóch punktów granicznych jest "bardziej sprawiedliwe" i daje "mniejsze prawdopodobieństwo doprowadzenia do zawieszeń w kluczowych meczach".
Meczem otwarcia MŚ będzie powtórka z 2010 roku - Meksyk zagra z Republiką Południowej Afryki.













