Dublet przeciwko gigantowi. Polak wysłał sygnał do Urbana. Tuż przed barażami o mundial
Mecze barażowe o udział w mistrzostwach świata w USA i Kanadzie już za rogiem. Niebawem powinniśmy poznać efekty selekcji przeprowadzonej przez Jana Urbana i jego asystentów. Używając terminogologii lotniskowej "last call" na marcowe zgrupowanie mógł właśnie stać się udziałem Oskara Zawady. Napastnik Groningen popisał się bowiem dubletem w meczu z Ajaxem Amsterdam.

Jan Urban jak na razie w roli selekcjonera reprezentacji Polski nie przegrał. Od momentu, gdy przejął stery w drużynie narodowej gra i wyniki Biało-Czerwonych zdecydowanie się poprawiły. Dzięki temu Polacy z dużym spokojem zapewnili sobie udział w barażach o występ w mistrzostwach świata.
W tych piłkarze prowadzeni przez Jana Urbana zmierzą się najpierw z Albanią. Ten mecz zostanie rozegrany w Warszawie. Jeśli Biało-Czerwoni wygrają, to w finale zagrają ze Szwedami w Szwecji lub Ukraińcami w Hiszpanii. Wydaje się, że Polacy są faworytami meczu z Albanią.
Błysk Zawady w hicie. Dublet z Ajaxem
Inaczej może być w przypadku finału. Najpierw trzeba jednak dokonać selekcji zawodników, a ta powoli musi dobiegać końca. Kilkanaście nazwisk z pewnością jest pewnych, ale o pozostałe kilka miejsc bez wątpienia trwa zażarta rywalizacja. Być może na ostatniej prostej znaczący sygnał wysłał Oskar Zawada.
Napastnik holenderskiego Groningen mecz 26. kolejki ligi holenderskiej przeciwko Ajaxowi zaczął jako rezerwowy. Wszedł na murawę w 46. minucie przy wyniku 1:1. Jak się okazało został bohaterem swojego zespołu. W 65. minucie pierwszy raz pokonał bramkarza przyjezdnych z Amsterdamu.
Polak znakomicie przyjął piłkę tyłem do bramki, a potem kopnął bez zastanowienia. Ledwie siedem minut później skompletował dublet, wykorzystując dośrodkowanie kolegi w pole karne. Dobrym strzałem głową pokonał bramkarza. Niestety przy upadku nabawił się kontuzji barku i zszedł z boiska.











