Reklama

Reklama

Dubicki: Mogłem strzelić hat-tricka

Jednym z bohaterów meczu Wisła - Świt był Daniel Dubicki. To po jego strzałach w 9. i 27. minucie Malarz musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

- Cieszę się ze strzelonych dwóch bramek. Ale to dzięki wspaniałym podaniom, które otrzymałem. Najpierw dobrze mi odegrał Maciek Żurawski, a później pięknie wrzucił "Gora" (Damian Gorawski - przyp. red.)

- Wszyscy myśleli, że Dubicki ustrzeli hat-tricka?

- Chciałem, ale nie udało się. Miałem szansę przy tej akcji, w której najpierw strzelał Maciek Żurawski, później ja, następnie Gorawski, aż wreszcie Maciek Stolarczyk trafił do siatki.

- Grał pan w tym sezonie na lewej obronie, prawej pomocy i ataku. Na której pozycji czuje się pan najlepiej?

Reklama

- Najlepiej czuje się tam gdzie mnie trener ustawi.

- Czy Świt reprezentuje poziom pierwszoligowy?

- Tak, przecież ma 1 punkt wywieziony z Łodzi, a więc więcej niż niektóre inne drużyny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL