Bayern Monachium świetnie rozpoczął sezon 2026/27. Bawarczycy w meczu o Superpuchar Niemiec pokonali Borussię Dortmund 2:1, a następnie na inaugurację rozgrywek Bundesligi pokonali VfB Stuttgart 5:1.
Mistrzowie Niemiec w środę (2 września) rozpoczęli także zmagania o DFB Pokal, a więc Puchar Niemiec. Los sprawił, że w meczu 1. rundy mierzyli się z Vfl Osnabruck. To beniaminek 2. Bundesligi, który po trzech kolejkach ligowych zajmuje dopiero 14. miejsce.
Trener Bawarczyków Vincent Kompany dokonał pięciu zmian w stosunku do meczu ze Stuttgartem. Dał on odpocząć m.in. Manuelowi Neuerowi, którego w bramce zastąpił Jonas Urbig. Od pierwszych minut w obu spotkaniach oglądaliśmy jednak Kim Min-Jae, Nathaniela Browna, Joshue Kimmicha, Michaela Olise, Luisa Diaz i Harry'ego Kane'a.
"Trzęsienie ziemi" na początku meczu. Bayern zaskoczony
Bayern został zaskoczony już na początku meczu. W 5. minucie przepięknego gola z około 30 metrów zdobył Robin Meissner. Napastnik gospodarzy zobaczył lekko wysuniętego Urbiga i bez zastanowienia oddał strzał. Chwilę wcześniej indywidualne błędy popełnili obrońcy Bayernu, którzy w ogóle dopuścili do tej sytuacji.
Bayern szybko przejął inicjatywę i ruszył do odrabiania strat. Sygnał do ataku dał nie kto inny, jak Harry Kane. Anglik otrzymał podanie od Kimmicha i precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania już w 18. minucie.
Bawarczycy kilka minut później już prowadzili. Tom Bischof świetnie odnalazł się w polu karnym i dobił strzał kolegi. Goście kontynuowali swój napór. Dobre okazje na podwyższenie wyniku mieli Diaz, Ismael Saibari, a w doliczonym czasie gry Olise.
Bayern z awansem do 2. rundy Pucharu Niemiec
Bayern dominował, ale nie podkręcał przesadnie tempa gry. W 60. minucie świetną okazję na drugiego gola miał Kane. Kapitan reprezentacji Anglii nie trafił jednak w bramkę z najbliższej odległości.
W 73. minucie goście w końcu podwyższyli prowadzenie w tym meczu. Olise podciął piłkę nad Jonasem Krumrey'em, który skapitulował po raz trzeci. Gospodarze sugerowali, że Francuz dotknął piłkę ręką przyjęciu, ale na stadionie nie ma VAR-u. W 86. minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Kane. Anglik wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Aleksandarze Pavloviciu.
Wynik nie zmienił się już do ostatniego gwizdka sędziego, choć gospodarze mieli szansę na jeszcze jednego gola. Ich kontratak został jednak zatrzymany tuż przed polem karnym. Tym samym Bayern wywalczył awans do kolejnej rundy Pucharu Niemiec. Przed Bawarczykami teraz ligowe starcie z Schalke 04, które zaplanowane jest na sobotę (5 września), godz. 18:30.











