Reklama

Reklama

Dramat piłkarza: Strzelił gola i umarł na boisku

Wielka tragedia w czwartej lidze szwedzkiej. 29-letni napastnik Piteae IF - Victor Braennstroem strzelił gola w meczu z Umedalenem, po czym zmarł na boisku.

Victor Braennstroem po strzeleniu gola zemdlał. W oczekiwaniu na przyjazd karetki reanimowała go ratowniczka medyczna. Po przetransportowaniu do szpitala okazało się, że piłkarz nie żyje. Sekcja zwłok wykaże, co było przyczyną zgonu.

- Nie jestem w stanie tego pojąć. To największa tragedia w moim życiu. Przez nią jeszcze długo będę miał w nocy koszmary. Nie mogę odżałować straty Victora - powiedział prezydent klubu Piteae Christer Berglund.

Po tragicznej śmierci Braennstroema mecz przerwano i przełożono na inny termin.

Reklama

Piteae IF i Umedalen rywalizują w szwedzkie Dywizji 2, w grupie Norrland.

Braennstroem planował zakończenie kariery w styczniu, po tym jak zasłabł po meczu sparingowym, jaki jego ekipa rozegrała w Belgradzie. Po pomyślnych wynikach badań pracy serca postanowił grać dalej.

- Nie namawialiśmy go, by grał na siłę. Sam chciał zostać przy piłce. Trenował pod pełnym obciążeniem i wszystko było w porządku - tłumaczył prezydent Berglund.

Victor Braennstroem był kapitanem Pitea IF.

Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | Szwecja | piłkarz | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje