Dramat na boisku. Stracił przytomność. Telewizja nie pokazała powtórek
Do dramatycznych scen doszło podczas meczu Charlton z Watfordem. Już w doliczonym czasie gry obrońca reprezentacji Anglii Conor Coady został uderzony piłką w głowę na tyle mocno, że stracił przytomność. Stanowczą decyzję na te boiskowe wydarzenia podjęła stacja Sky Sports.

Mecz Watfordu z Charltonem zakończył się wynikiem 1:1. Było to spotkanie w ramach 41. kolejki Championship, czyli drugiego szczebla rozgrywkowego w Anglii. Po ostatnim gwizdku sędziego najwięcej pisało i mówiło się jednak nie o wyniku, a o dramatycznych scenach w samej końcówce widowiska.
Już w szóstej minucie doliczonego czasu gry Conor Coady z Chalrton, który ma na swoim koncie dziesięć występów w reprezentacji Anglii, został trafiony na tyle mocno piłką w głowę, że runął na ziemię.
Przy piłkarzu natychmiast pojawiły się służby medyczne, a po dziewięciu minutach opuścił murawę na noszach. Błyskawicznie przetransportowano go do szpitala. Już po zakończeniu spotkania menedżer Charltonu Nathan Jones poinformował, że bezpośrednio po uderzeniu piłką w głowę, Coady stracił przytomność.
Dramat na boisku w Anglii. Stanowcza decyzja telewizji
Telewizja Sky Sports podjęła decyzję, żeby nie pokazywać powtórek, jak doszło do dramatu obrońcy. Na razie nie ma informacji, jak poważnego urazu doznał angielski piłkarz.
Trzy wcześniejsze spotkana Charlton Coady rozpoczynał na ławce rezerwowych. W poniedziałek wrócił do wyjściowego składu swojej drużyny, do której został wypożyczony w styczniu. Wcześniej 33-latek reprezentował barwy takich klubów jak Wolverhampton, Everton czy Leicester City.














