Reklama

Reklama

Dramat młodych "Orłów"! Przegrali w doliczonym czasie gry!

Młodzi Polacy walczyli bardzo dzielnie, zagrali o wiele lepiej niż z Francją, mimo to ulegli Holandii 1-2 i najprawdopodobniej pożegnają się z turniejem mistrzostw Europy.

Drugi mecz Polaków na izraelskich mistrzostwach Europy U-17 był diametralnie inny od pierwszego. W poniedziałek Młode Orły zostały rozgromione przez Francję aż 1-6, dziś zagrały bardzo dobrze i były bliskie remisu z Holandią, która jest jeszcze wyżej notowana od "Trójkolorowych". Aż do doliczonego czasu gry był remis, niestety wówczas "Oranje" zwycięską bramkę, która najprawdopodobniej wyeliminuje Biało-Czerwonych z turnieju.

Reklama

Polski selekcjoner Dariusz Gęsior zaordynował cztery zmiany w składzie w porównaniu z meczem z Francją. Polacy musieli zapunktować, jeśli myśleli o wyjściu z grupy. Młodzi Holendrzy w pierwszym meczu pokonali Bułgarów w stosunku 3-1

Polacy zaczęli cofnięci bardzo głęboko cofnięci, z głębokim respektem dla rywala.  Stopniowo Polacy zaczęli podchodzić coraz wyżej, mieli dobrą szansę po kwadransie gry, gdy Mikołaj Tudruj był bliski szczęścia po rzucie rożnym. Im dalej w las, tym lepiej radziła sobie polska drużyna. Pewnie i dodatkowo z fartem bronił Jakub Murawski, który zastąpił w polskiej bramce Antoniego Mikułko. W 30. minucie po strzale van den Heuvela uratowała nas poprzeczka.

Kto wie, ile Holendrzy bili by głową w mur, gdyby Miłosz Kurzydłowski nie sfaulował jednego z "Oranje" w polu karnym w 51. Minucie. Strzał z 11 metrów pewnie wykorzystał Dean Huijsen

W 81. minucie wydawało się, że w  polu karnym faulowany jest polski kapitan, Oliwier Sławiński. Islandzki arbiter był jednak innego zdania i ukarał zawodnika Zagłębia Lubin żółtą kartką za symulacje. W 88. minucie Kacper Masiak dośrodkował w pole karne, a akcję skutecznym strzałem wykończył i doprowadził do remisu 1-1 Tomasso Guercio, na co dzień zawodnik Interu Mediolan. Ten sam zawodnik został w doliczonym czasie gry zablokowany, Holendrzy wyszli z błyskawiczną kontrą i w 93. minucie rezerwowy "Oranje" Yoram Boerhout zapewnił swojej drużynie wygraną, a Polaków zapewne wyeliminował z turnieju. Aby myśleć o awansie, Polacy musi liczyć na wygraną Bułgarii z Francją, a sami pokonać Bułgarię w niedzielę. Mało realne. 

Holandia - Polska 2-1 (0-0)

Bramka: Huijsen 51’ (rzut karny),  Boerhout 90+3  - Guercio 88’

Holandia: Kuijsten - Rovers (46’ Henry), Huijsen, Blokzijl, Breinburg - Vos, Misehouy (72’ Milambo), van den Heuvel - Slory (46‘ Banzuzi), vam Duiven, Babadi (88’ Boerhout).

Polska: Murawski - Tudruj, Magnuszewski, Kurzydłowski - Guercio, Staniszewski (85’ Doba), Drachal (86’ Wójcik), Lewicki (72’ Terlecki) - Śmiglewski (46’ Kalemba), Tkacz (66’ Masiak) - Sławiński.

Sędzia: Helgi Jonasson (Islandia).

Żółte kartki: Rovers, Banzuzi, Henry (Holandia), Kurzydłowski, Guercio, Sławiński (Polska).

Maciej Słomiński

Reklama

Reklama

Reklama