Dominacja na oczach Ewy Pajor. 43-0 i komplet punktów. Polka czeka od miesiąca
FC Barcelona Femeni kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa w Lidze Mistrzyń UEFA. Polscy kibice śledzą poczynania tego zespołu ze względu na Ewę Pajor, która wróciła już do zdrowia i zaliczyła kolejny występ. 27-latka pojawiła się na placu w gry w starciu z OH Leuven w 58. minucie. Barcelona zdominowała rywalki, ale Polka nie wpisała się na listę strzelczyń.

FC Barcelona Femeni to trzykrotne zwyciężczynie Ligi Mistrzyń UEFA (2021, 2023, 2024). W 2025 roku "Duma Katalonii" przegrała w wielkim finale z Arsenalem (0:1) i wówczas Ewa Pajor musiała obejść się smakiem. Reprezentantka Polski ma jednak wielką nadzieję, że uda jej się spełnić marzenie o wygraniu LM w bieżących rozgrywkach. 28-latka była poza grą od 12 października do 9 listopada ze względu na uraz kompleksu tylno-bocznego prawego kolana. W minioną niedzielę wróciła na boisko. Pajor na boisku pojawiła się w 58. minucie, gdy zastąpiła na murawie Claudię Pinę. Polka nie powiększyła swojego dorobku bramkowego, ale jej zespół i tak wygrał 8:0 z Deportivo La Coruna.
Liga Mistrzyń. FC Barcelona - OH Leuven. Ewa Pajor zaczęła na ławce rezerwowych
FC Barcelona Femeni ma za sobą trzy mecze w fazie ligowej LM. Na inaugurację pokonała Bayern Monachium (7:1), a dwa razy na listę strzelczyń wpisała się Pajor. Niespełna miesiąc temu "Duma Katalonii" wygrała z AS Roma (4:0), ale wówczas Polka leczyła kontuzję. Teraz przyszedł czas na domowy mecz z OH Leuven. Zespół z Belgii ma na swoim koncie zwycięstwo i remis. Tak więc w środowy wieczór podopieczne Pere Romeu były faworytkami starcia.
Pajor rozpoczęła mecz na ławce rezerwowych. Gospodynie od początku spotkania przeważały i miały posiadanie piłki sięgające 80 procent! Nie potrafiły jednak znaleźć drogi do siatki na Estadi Johan Cruyff. Dopiero w doliczonym czasie gry Graham Hansen została sfaulowana w polu karnym przez Linde Veefkind, a sędzina spotkania podyktowała rzut karny. Chwilę później Alexia Putellas zamieniła go na gola, dla której był to trzeci gol w obecnej kampanii Champions League.
W 56. minucie Barcelona podwyższyła prowadzenie na 2:0. Graham Hansen w pełnym biegu znalazła się w polu karnym i dograła piłkę do Vicky Lopez, którą uprzedziła Kim Everaerts. I to właśnie przy Holenderce został zapisany gol samobójczy.
Polscy kibice w 58. minucie doczekali się Pajor na boisku. Polka zastąpiła na placu gry Claudię Pinę. Gospodynie kontrolowały przebieg spotkania i kolejne gole były tylko kwestią czasu. Tak też się stało. W 67. minucie Irene Paredes strzałem głową pokonała bezradną bramkarkę gości. W całym spotkaniu Barcelona oddała 43 strzały, a OH Leuven zero. Jeśli chodzi o strzały celne to było 16-0.
Dominacja Barcelony. Pajor ciągle czeka na gola
A co z Polką? Miała kilka kontaktów z piłką, oddała jeden strzał z trudnej pozycji, ale piłka zatrzymała się na bocznej siatce. Wychowanka Medyka Konin musi czekać na swojego pierwszego gola od powrotu po kontuzji. Ostatni raz wpisała się na listę strzelczyń 12 października, kiedy to pokonała bramkarkę Atletico Madryt.
Barcelona następny mecz w Lidze Mistrzyń rozegra już 20 listopada. Wówczas na wyjeździe zmierzy się z Chelsea Londyn. Zanim jednak dojdzie do angielsko - hiszpańskiego starcia, to Pajor i spółka podejmie Real Madryt. Ten mecz zaplanowano na sobotę (15 listopada, godz. 16:00).








![Skoki w Klingenthal dzisiaj. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M1ZVOISJ9NJSE-C401.webp)



