Reklama

Reklama

Diego Maradona nie żyje. Zbigniew Boniek wspomina mistrza i załamuje mu się głos

Odejście Diega Maradony wisiało w powietrzu od kilku dni, jeśli nie miesięcy, a jednak gdy do niego doszło, to w stan szoku został wprawiony cały świat piłki i nie tylko niej. Zbigniew Boniek specjalnie dla Interii wspomina "Boskiego Diego", z którym grał wiele razy. Szefowi polskiej piłki załamuje się głos. Wspomnienie Bońka możesz posłuchać w poniższym playerze.

- Spotykaliśmy się wiele razy. Graliśmy ze sobą w składzie reprezentacji Reszty Świata i przeciw sobie. Zawsze był uśmiechnięty, miły - wspomina Boniek.

Reklama

Jedno z ostatnich spotkań Bońka z Maradoną to mecz towarzyski dawnych gwiazd światowej piłki, jaki FIFA zorganizowała w Bahrajnie w 2017 r. 

Boniek nie ma także wątpliwości co do klasy Maradony:

- Dla mnie to był najlepszy piłkarz świata, ever. Bez podziału na kategorie - mówi dobitnie.

- Oczywiście, miał swoje problemy w życiu codziennym. Jest mi bardzo przykro, że już odszedł, a przecież niedawno miał operację i wydawało się, że został uratowany. Ta wiadomość jest smutna, ciężko mi mówić - niemal płacze Zbigniew Boniek.

- Pamiętam mecz z Serie A, gdy graliśmy o punkty Napoli - Juventus. Diego wyprawiał na boisku to, co mu się tylko podobało, kiwał wszystkich. W przerwie doszliśmy do wniosku, że trzeba go przetrącić. Ale po 10 minutach drugiej połowy spojrzeliśmy na siebie: "Nie, on jest jednak za dobry" - opowiada szef PZPN-u i członek Komitetu Wykonawczego UEFA.

"Nigdy nie miałem wątpliwości .. dla mnie Legenda... Najlepszy za wszystkich (ever)..Przeciwnik i Przyjaciel R.I.P Drogi Diego" - napisał Boniek na Twitterze.

MiBi


Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek | diego maradona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje