Reklama

Reklama

Dawidowski myśli o kadrze

- Do eliminacji MŚ 2006 pozostało sporo czasu i postaram się udowodnić, że zasługuję na powołanie - stwierdził na łamach katowickiego "Sportu" Tomasz Dawidowski.

Napastnik Amiki rozpoczął rundę wiosenna piłkarskiej ekstraklasy od mocnego uderzenia. Pomimo, że w meczu z Polonią na Konwiktorskiej zagrał tylko ostatnie pół godziny (zmienił Kryszałowicza) strzelił jednego gola i dwukrotnie, po efektownych rajdach, asystował przy trafieniach Jacka Dembińskiego, dzięki czemu zespół z Wronek rozbił "Czarne Koszule" aż 5:1.

- Moje szybkie akcje robiły sporo zamieszania w defensywie przeciwników. Nie ukrywam jednak, że nie jestem jeszcze w pełni sił. To podobno efekt pewnych zaległości w przygotowaniu fizycznym. Z każdym tygodniem powinno być coraz lepiej - powiedział Dawidowski, który liczy na "znak" od Pawła Janasa.

Reklama

- Moje dotychczasowe występy w kadrze nie wypadły najlepiej, ale mam nadzieję, że dostanę jeszcze szansę - wyznał napastnik Amiki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje