Dawid Janczyk wraca do gry. Zakotwiczył w piątej lidze
Kariera Dawida Janczyka miała swoje wzloty oraz sporo upadków. Sam zainteresowany nigdy nie przestał jednak chcieć grać w piłkę. Obecnie jest testowany przez LKS Szaflary, występujące w V lidze małopolskiej. Otrzymał tę możliwość dzięki współpracy z agencją Your Future, w której otrzymał funkcję menedżera do spraw sportowych.

W styczniu Dawid Janczyk rozpoczął kolejny etap swojego życia. Objął stanowisko menedżera do spraw sportowych w agencji menedżerskiej Your Future. Znajomości, które rozwinął przez lata profesjonalnej kariery, mają teraz pomóc jego pracodawcy w przeprowadzaniu transferów. Agencja Krzysztofa Wojtanka ściąga do Polski piłkarzy z Europy, Afryki czy Ameryki Południowej. Działa głównie z polskimi i słowackimi klubami z niższych poziomów rozgrywkowych.
- Zadania Dawida będą polegać na ocenianiu zawodników, którzy przybędą na konsultacje obozowe. Dzięki jego personie i kontaktach, jakie nawiązał podczas kariery, wierzę, że pomoże nam w transferach naszych zawodników na najwyższy poziom ligowy w Polsce. Wspólnie też chcielibyśmy przybliżyć polską piłkę nożną zawodnikom z zagranicy. Stąd mamy pomysł na cykliczne programy na kanale YouTube, gdzie będziemy również prezentować sylwetki zawodników naszej agencji. Ponadto w przyszłości chciałbym, aby Dawid był twarzą sklepu internetowego z akcesoriami dla piłkarzy - mówił dla podhaleregion.pl wspomniany Wojtanek.
Dawid Janczyk na testach w LKS Szafiary
Plany są więc spore, a wygląda na to, że Janczyk oprócz aspiracji menedżerskich wciąż ma te typowo zawodnicze. Jak podaje wspomniany serwis, obecnie jest testowany przez zespół LKS Szaflary, występujący w V lidze małopolskiej. Były snajper Legii Warszawa czy CSKA Moskwa w trzech meczach sparingowych strzelił dwa gole. Wydaje się, że drużyna potrzebuje natychmiastowych wzmocnień, bo w tym momencie zamyka tabelę z dorobkiem zaledwie 3 punktów po 15 rozegranych kolejkach.
W ostatnich latach Janczyk często zmieniał kluby. Niestety w dalszym ciągu ma problemy z nałogiem. Powiedział o tym Piotr Nowak, prezes GKS-u Sadownika Waganiec. Wychowanek Sandecji grał tam jesienią 2022 roku.
Rozstaliśmy się w dobrych stosunkach. Mieliśmy później regularny kontakt telefoniczny, ale urwał się. Nie ma co kryć, były problemy z Dawidem… Starałem mu się oczywiście pomagać, namawialiśmy go do leczenia, ale przecież ostatecznie to i tak do niego należała decyzja co dalej. I faktycznie Dawid pomagał. Miał fajne podejście do młodych ludzi, przekazywał swoją wiedzą, ale nagle poczuł się pewnie, a gdy tak się stało, wszystko się sypało
Zobacz również:














