Zajmijmy się teraz czwartkowymi meczami w Lidze Konferencji - tu już wątpliwości nie było żadnych. Po wygranej 3:0 z Cercle Brugge Jagiellonia jedzie do Belgii na rewanż i może ten wyjazd traktować, jak wycieczkę krajoznawczą. Nawet piłkarze ekipy z Brugii przyznali, że ten drugi mecz nie większego sensu. Prawdopodobnie Belgowie zagrają w rezerwowym składzie, bo dla nich priorytetem jest walka o utrzymanie w najwyższej krajowej klasie rozgrywkowej.
Szczęsny na ławce, zaskoczenie w szatni Barcelony. Tego się nie spodziewali
Legia wręcz przeciwnie - po porażce 2:3 w Norwegii będzie musiała bardzo uważać, żeby nie skończyło się tak, jak przed rokiem, czyli drugą porażką (wtedy było 0:3). Wynik 2:3 daje nadzieje, ale te nadzieje muszą mieć jakieś merytoryczne podstawy, czyli trzeba mieć pewność, że drużyna jest w formie. Tego o Legii nie da się powiedzieć - ekipa Feio jest nierówna, nieprzewidywalna w takim sensie, że trzeba obawiać się o wynik nawet z dołem ligowej tabeli (przypomnę tylko przegrane 1:3 spotkanie z Radomiakiem).
Patrząc na mecze obu drużyn, nie jest trudno wskazać tę ekipę, która gra atrakcyjniej dla oka, w której z przyjemnością patrzy się na niektórych piłkarzy. Efektowne gole i akcje, które kończy Pululu, zagrania Jimaza - to są wydarzenia, o których dyskutuje się przez kilka dni po meczu i które przyciągają na stadion fanów. Kogo w Legii można nazwać idolem kibiców? Nie ze względu na staż gry i zasługi (jak Artur Jędrzejczyk), ale dlatego, że robi na boisku coś nieprzeciętnego. Naprawdę trudno mi wskazać takiego zawodnika.
Piłkarzem przez duże "P" jest Ruben Vinagre, ale szkoleniowiec Legii nie wykorzystuje jego możliwości. Bartosz Kapustka? Jest to zawodnik ponadprzeciętny, ale wydaje się, że nigdy nie stanie się gwiazdą, nawet jak na polskie warunki. Te słowa nie są wyrazem tęsknoty za Josue, ale prawda jest taka, że Portugalczyk był w ostatnich kilku latach takim zawodnikiem, którego zagrania można było podziwiać. Niestety miał drugą twarz, która stała się nieznośna i przyćmiła to, co robił dobrego. Ale w takim klubie jak Legia niezbędny jest przynajmniej jeden gwiazdor, zawodnik, który będzie idolem kibiców, koszulki z nazwiskiem którego fani będą kupować i nosić z dumą na trybunach, ale i poza stadionem.
Tymczasem pod okiem Feio piłkarze raczej bledną, niż nabierają kolorów. Akcje Paweł Wszołek - Josue siały postrach wśród rywali, dziś Wszołek nie wygląda już tak dobrze. Ściągnięty z Białegostoku Marco Gual dobry mecz rozgrywa raz na jakiś czas, i to raczej raz na dłuższy czas. Dla Bichakhchyan'a i Kovacevicia - delikatnie to ujmując - jest to niezbyt obiecujący początek.
Słaby występ Szymańskiego. Wylała się fala krytyki, Turcy bez litości
I przechodzimy do kolejnej kwestii, która się z tym wiąże - skauting. Jak to możliwe, że Jagiellona potrafi ściągnąć piłkarza za niewielkie pieniądze (na przykład wspomnianego Pululu, który kosztował 150 tysięcy euro), ale Legia ze swoimi możliwościami finansowymi najczęściej płaci więcej i trafia kulą w płot. Albo wybiera bezpieczne opcje, czyli piłkarzy z innych klubów Ekstraklasy, otwiera się w nowym oknie, którzy przy Łazienkowskiej obniżają loty. Większość nazwisk, to zawodnicy, o których mówi się "uzupełnienia składu". Tylko żeby coś uzupełniać, to najpierw przydałaby się nie solidny, a bardzo dobry fundament. No i przynajmniej jeden, najlepiej dwóch gwiazdorów.
Pytam po raz kolejny - gdzie są młodzi wychowankowie? Im dalej w las (czyli w sezon), tym trudniej ich dostrzec na boisku. Teraz gra Jan Ziółkowski, ale gdzie pozostali, na przykład Mateusz Szczepaniak? Jesienią dał o sobie znać, gdy został (na jakiś czas) najmłodszych strzelcem tych nowych europejskich rozgrywek, ale ostatnio nie wstaje z ławki.Patrząc na Feio mam wrażenie, że ten facet jest ciągle wkurzony, sfrustrowany, niezadowolony. Jeśli tak się zachowuje również na treningach, to współczuję i nie dziwię się piłkarzom, że udziela im się ta nerwowa atmosfera i grają na zaciągniętym hamulcu ręcznym. To oczywiste, że na dłuższą metę stanie się nieznośne. Bo na strachu nie da się zrobić dobrego wyniku.






![LN: Bośnia - Polska. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NDA5UVNL3O6TO-C401.webp)





