Reklama

Reklama

Dariusz Dziekanowski kontra Sławomir Peszko. Runda trzecia polemiki

Trwa batalia słowna pomiędzy byłą gwiazdą reprezentacji Polski Dariuszem Dziekanowskim a Sławomirem Peszką. Kanwą do gorącej dyskusji stał się transfer tego drugiego piłkarza do grającej na szóstym poziomie rozgrywkowym Wieczystej Kraków.

Przejście Peszki, który jeszcze niedawno występował w reprezentacji Polski, a w marcu rozwiązał kontrakt z Lechią Gdańsk, było hitem, a dla wielu także szokiem.

Reklama

Od razu pojawiły się komentarze, że 35-latek rozmienia się na drobne, w jednej chwili zaliczając spektakularny "zjazd", do ligi okręgowej.

Drugim aspektem, który podzielił kibiców oraz ekspertów, była pensja, jaką małopolski krezus ma wypłacać "Peszkinowi". Pojawiły się wiarygodne informacje, że 48-krotny reprezentant Polski będzie zarabiał ok. 40 tysięcy złotych miesięcznie "na rękę".

Bez ogródek, taki ruch, a konkretnie właśnie horrendalne zarobki na szóstym poziomie rozgrywkowym, patologią nazwał Dziekanowski w swoim felietonie w "Przeglądzie Sportowym".

Reakcja krnąbrnego "Peszkina" pojawiła się bardzo szybko i odpłacił pięknym za nadobne. Młodszy ze sportowców wypalił, że patologią jest całe życie grać w piłkę, tak jak Dziekanowski, a nic z tego nie mieć.

W swoim najnowszym felietonie felietonie "Dziekan" postanowił odpowiedzieć młodszemu koledze. Oto, co napisał!

Dowiedz się więcej na temat: Sławomir Peszko | Dariusz Dziekanowski | Wieczysta Krakow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje