Reklama

Reklama

Cristiano Ronaldo: Nie muszę niczego nikomu udowadniać

Gwiazdor reprezentacji Portugalii - Cristiano Ronaldo rozegrał znakomity mecz i strzelając trzy bramki Szwedom na stadionie w Solnej, zapewnił swojemu zespołowi awans na mundial. - Nie muszę niczego nikomu udowadniać - powiedział po spotkaniu.

Ronaldo zdobył cztery bramki w barażowym dwumeczu. W pierwszym spotkaniu jego trafienie dało Portugalii zwycięstwo 1-0, a w rewanżu ustrzelił hat-tricka i jego drużyna wygrała 3-2.

Reklama

W sumie zdobył już 47 goli w reprezentacyjnych barwach, a więc dokładnie tyle samo, ile dotychczasowy samodzielny lider klasyfikacji najlepszych strzelców w historii portugalskiej kadry - Pauleta. "Rekordy są po to, aby je pobić. Ale to nie było najważniejsze" - powiedział Ronaldo dla "Publico", którą wypowiedź cytuje goal.com.

"Wiedziałem, że Portugalia mnie potrzebuje. Nie miałem niczego do udowodnienia. Starałem się najlepiej wykonywać swoje zadania i w ten sposób dać odpowiedź na boisku" - dodał Portugalczyk.

Barażowa walka Portugalczyków ze Szwedami reklamowana była jako starcie o miejsce na mundialu pomiędzy dwoma najlepszymi obecnie piłkarzami świata - rywalem lidera Portugalii i Realu Madryt był Zlatan Ibrahimović. Szwed strzelił dwa gole w rewanżu pomiędzy 68. a 72. minutą i wyprowadził swój zespół na prowadzenie, ale odpowiedź rywali, a konkretnie ich gwiazdy, była piorunująca. Ronaldo zdobył kolejne bramki w 77. i 79. minucie, odbierając Szwedom nadzieje na awans.

"Nie rywalizowałem ze Zlatanem. To fantastyczny piłkarz i największa gwiazda w Szwecji, ale nie walczyłem z nim. Grałem dla swojego zespołu" - powiedział Ronaldo w wywiadzie telewizyjnym.

Ronaldo został doceniony m.in. przez szefa FIFA - Josepha Blattera. "Gratulacje Portugalio! 29. drużyna potwierdzona na mundial. To ich 6. finały. Fantastyczny występ Cristiano" - napisał Blatter na Twitterze.

Niedawno podczas debaty na Uniwersytecie Oksfordzkim, szef FIFA powiedział, że Portugalczyk zbyt dużo czasu i pieniędzy poświęca na fryzjera, a na boisku zachowuje się czasem jak komediant. Przyznał również, że bardziej ceni Argentyńczyka Lionela Messiego.

Słowa Blattera wywołały oburzenie nie tylko w Portugalii. Wprawdzie przeprosił za komentarz, ale hiszpańskie media podają, że Cristiano Ronaldo zamierza zbojkotować galę, podczas której wręczana jest Złota Piłka FIFA - nagroda dla najlepszego gracza świata.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje