Reklama

Reklama

Cracovia - Wisła. Derby Krakowa wyłącznie dla dzieci

Najbliższe Derby Krakowa odbędą się bez publiczności. To kara za naganne zachowanie części widowni podczas poprzedniego meczu z Wisłą. Komisja Ligi Ekstraklasy SA pozytywnie odpowiedziała jednak na apel Fundacji Sportowcy Dzieciom i wyraziła zgodę na obecność na trybunach grup dzieci i młodzieży.

Najbliższe Derby Krakowa odbędą się bez publiczności. To kara za naganne zachowanie części widowni podczas poprzedniego meczu z Wisłą. Komisja Ligi Ekstraklasy SA pozytywnie odpowiedziała jednak na apel Fundacji Sportowcy Dzieciom i wyraziła zgodę na obecność na trybunach grup dzieci i młodzieży.

Po raz pierwszy Fundacja Sportowcy Dzieciom zaapelowała o otwarcie dla najmłodszych zamkniętych trybun do... UEFA. Dwa lata temu zwykłą drogą korespondencyjną przedstawiciele Fundacji próbowali wyprosić zgodę na obecność dzieci na zamkniętym dla publiczności meczu Legia - Real Madryt. Bez skutku.

- Wnioskowaliśmy wtedy o wpuszczenie na trybuny wyłącznie zorganizowanych grup dzieci z domów dziecka, najróżniejszego typu ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, szkół oraz przede wszystkim dziewcząt i chłopców z wszelkich klubów, szkółek i akademii piłkarskich - mówi Dariusz Mróz z Fundacji Sportowcy Dzieciom.

Reklama

Nie doczekali się odpowiedzi

Przedstawiciele i wolontariusze Fundacji oczyma wyobraźni widzieli trybuny wypełnione najmłodszymi, dopingującymi swoich wielkich idoli: Bale’a, Ronaldo, Kroosa, Benzemę, Moratę. Widzieli dzieci proszące ich po meczu o autograf lub zdjęcie. Widzieli niezwykłe ujęcia z kamer oplatających tak nietypową na Lidze Mistrzów publiczność.

- To mógł być piękny i wyjątkowy widok. Szkoda. Cóż, widocznie mamy za dużą wyobraźnię. Niestety nawet nie doczekaliśmy się od UEFA odpowiedzi. Gdybyśmy byli zainteresowani reklamą niezdrowych chipsów, słodkich napojów albo gier komputerowych to pewnie przysłano by do nas kierowcę z limuzyną - zauważa gorzko Dariusz Mróz.

Honor, kultura, gościnność

Kolejny apel Fundacja Sportowcy Dzieciom wystosowała do naszej rodzimej Ekstraklasy gdy Komisja Ligi zamknęła stadion w Gdyni po awanturach w meczu Arka - Lechia. Tym razem w formie otwartej, poprzez media.

"Przyznajemy, iż rozumiemy troskę Komisji Ligi o tak fundamentalne sprawy jak bezpieczeństwo. Uważamy jednak, że skoro trzeba zamykać stadiony, by niektóre osoby przeżyły refleksję to trudno, zamykajmy. Ale nie przed dziećmi. Dla nich powinny być otwarte zawsze i wszędzie wszystkie obiekty i wszelkie imprezy sportowe. Niech obecność grup najmłodszych na trybunach zamkniętego stadionu podkreśli etos piłkarstwa i wartości jakie z sobą niesie: uczciwość, sprawiedliwość, honor, kulturę i gościnność. Zamknięcie trybun niech będzie karą dla organizatora oraz tych, którzy naważyli bigosu, ale zarazem nagrodą i bezpłatnym zaproszeniem dla grup dzieci i młodzieży" - tak pisali w apelu.

O dziwo, Polscy działacze sportowi nie okazali się tak bezduszni jak władze UEFA i zgodzili się na obecność dzieci. Ponadto od tego czasu we wszystkich orzeczeniach Komisji Ligi - w razie kary obejmującej całkowite zamknięcie stadionu - tradycją stał się akapit czytelnie wskazujący iż "nie dotyczy zorganizowanych grup dzieci i młodzieży z opiekunami".

- Tak, media mają wielką moc, bardzo dziękujemy Wam za pomoc - uśmiecha się Mróz - ale chcielibyśmy gorąco podziękować także Komisji Ligi i jej przewodniczącemu Zbigniewowi Mrowcowi za okazaną serdeczność i zrozumienie problemu.

Udało się, ale Fundacja apeluje dalej

Tym razem do prezesów ukaranych klubów, by podejmowali trud i przeprowadzali specjalne akcje zapraszania grup najmłodszych na trybuny zamkniętych stadionów. Fundacja Sportowcy Dzieciom apeluje też do Departamentu Rozgrywek Ekstraklasa SA oraz Canal+, by w przyszłości w terminarzu rozgrywek wyznaczano podobne mecze na piątek lub poniedziałek o godzinie 18.00.

- Życzymy sobie żeby do takich meczów dochodziło oczywiście jak najrzadziej. Dotychczas "średnio" to wyglądało. Kluby nie potrafiły lub nie chciały wykorzystać wizerunkowo takiej możliwości. Niektórzy prezesi byli nawet mocno zaskoczeni orzeczeniami Komisji Ligi zezwalającymi na wpuszczanie dzieci i rozważali odwołanie. Pan Janusz Filipiak, prezes Cracovii, jest pierwszym, który podchwycił nasz apel i chce z meczu zamkniętego za karę dla zwykłej publiczności zrobić wydarzenie. Brawo! - mówi Dariusz Mróz z Fundacji Sportowcy Dzieciom - Mecz wyznaczono jednak na weekend. Trudno będzie zebrać komplet tak niespotykanej publiczności w niedzielę. Przegraliśmy z terminarzem. Poza weekendem komplet byłby bez problemu - uważa Mróz.

Zdaniem przedstawicieli fundacji powód jest prosty. Nauczyciele szkolni bardzo niechętnie biorą na siebie obowiązki wychowawcze w dni wolne od pracy. Każde wyjście wymaga ponadto zgody dyrekcji szkoły, zgody rodziców, ubezpieczenia, wynajmu autokaru, itd.

- To nie jest operacja prosta do przeprowadzenia tylko dlatego, że ktoś zaprasza grupę dzieci na jakieś fajne wydarzenie. Jako fundacja robimy dużo podobnych akcji. Z doświadczenia wiemy już, że na liczne grupy szkolne w przypadku niedzielnych Derbów Krakowa nie będziemy mogli liczyć. A szkoda, bo taka wyjątkowa publiczność liczbie piętnastu tysięcy osób to byłaby duża rzecz i dla Ekstraklasy i dla polskiej piłki. W działaniach skupiliśmy się więc głównie na klubach i młodzieżowych szkółkach piłkarskich z całej małopolski i okolic. Rozesłaliśmy setki zaproszeń. Odzew jest duży. Dzieci przyjadą nawet z Sanoka. - mówi Dariusz Mróz z Fundacji Sportowcy Dzieciom.

Zainteresowanie sportem wśród dzieci

Fundacja Sportowcy Dzieciom zwraca uwagę na raporty NIK dotyczące wychowania fizycznego w Polsce. Nie pozostawiają one złudzeń: z roku na rok wśród dzieci i młodzieży drastycznie spada zainteresowanie sportem i ćwiczeniami fizycznymi. Efekt: ponad pół miliona uczniów ma problemy z nadwagą lub cierpi z powodu skrzywienia kręgosłupa! 30 lat temu 8-letni chłopiec potrafił wisieć na drążku na ugiętych ramionach średnio przez 17 sekund. Dziś jego rówieśnik wytrzymuje w takiej pozycji zaledwie siedem! Biega też wolniej i na 600 metrach traci już 10 sekund.

- Czasy się zmieniły - mówi Dariusz Mróz z Fundacji Sportowcy Dzieciom - Kiedyś wystarczyło odbić kilka razy piłkę przed blokiem i już z klatek schodowych wybiegały się dzieci. Dzisiaj najróżniejsze rozrywki, nie mające nic wspólnego ze sportem i aktywnością fizyczną, wypierają nawet telewizyjne transmisje z meczów reprezentacji Polski. Kiedyś na podwórku kłóciliśmy się kto jest Bońkiem, a kto Platinim. Dzisiaj dzieci kłócą się kto gra Lewandowskim, a kto Ronaldo, ale na konsoli... Walka z malejącą aktywnością fizyczną i spadkiem zainteresowania dzieci sportem jest trudna. - kończy Mróz i dodaje - Fajnie, że staramy załatwiać nasze sprawy po polsku, a nie po europejsku tak jak UEFA.

Gdzie się możecie zgłaszać?

Wielkie Derby Krakowa nr 196 odbędą się w niedzielę, 7 października o godz. 18.00 na stadionie Cracovii przy ul. Kałuży. Zorganizowane grupy dzieci i młodzieży w wieku do lat 16 wraz z opiekunami (dwóch opiekunów na dziesięcioro dzieci) mogą wysyłać swoje listy obejmujące imię, nazwisko i pesel każdego uczestnika oraz telefon do "kierownika wyprawy" na adres: subkonta@sportowcydzieciom.pl Dla zainteresowanych dostępny jest też bezpośredni telefon 600 600 631. Niezależnie zgłoszenia wysyłać też można bezpośrednio do Cracovii. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama