Reklama

Reklama

Corinthians przy pustych trybunach w Copa Libertadores

Po śmierci 14-letniego kibica w San Jose w boliwijskim Oruro wszystkie mecze piłkarzy Corinthians w Copa Libertadores będą odbywać się przy pustych trybunach. Fani tego zespołu oskarżeni są bowiem o rzucenie racy świetlnej, która trafiła chłopca w głowę.

Zdarzenie miało miejsce w trakcie meczu klubowego mistrza świata Corinthians Sao Paulo z miejscowym zespołem San Jose. Według policji zgon nastąpił natychmiast po uderzeniu.

"Z sektora zajmowanego przez kibiców Corinthians wyleciała zapalona raca. Trafiła w głowę jednego z fanów San Jose. Nastolatek zginął na miejscu. Reanimacja nie miała szans powodzenia" - powiedział pułkownik Hector Rios.

Policja wszczęła śledztwo i już aresztowała 12 osób. Wszystkie to fani klubowego mistrza świata.

Decyzja południowoamerykańskiej federacji o zamknięciu trybun to cios dla Corinthians, którzy na trzy czekające ich mecze sprzedali już 83 500 biletów.

Reklama

Ich najbliższe spotkanie odbędzie się w środę z Millonarios FC (Kolumbia), a następni rywale to San Jose (Boliwia) i Tijuana (Meksyk).

Copa Libertadores, czyli Puchar Wyzwolicieli, to rozgrywki między najlepszymi klubami piłkarskimi Ameryki Południowej, odpowiednik europejskiej Ligi Mistrzów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL