Reklama

Reklama

Copa America. Mimo kolejnej porażki, Messi zapowiada dalszą grę w reprezentacji

To niby zwykła deklaracja, nawet całkiem naturalna, ale jednak – po tym, co działo się wcześniej - godna odnotowania. Po porażce z Brazylią w półfinale Copa America (0-2) kapitan Argentyńczyków Leo Messi zapowiedział, że wcale nie myśli o pożegnaniu się z reprezentacją.

- Jeżeli będę mógł jeszcze pomóc kadrze, zrobię to. Dobrze czuję się w tej grupie - stwierdził Messi.

Reklama

Deklaracja jest, na swój sposób, przełomowa. Historia najlepszego piłkarza ostatniej dekady to bowiem pasmo niepowodzeń w drużynie narodowej. Przegrana z Brazylią wpisuje się w fatalną serię, która nigdy dotychczas - od ponad dekady - nie pozwoliła Messiemu na zdobycie jakiegokolwiek trofeum z reprezentacją, mimo wielokrotnych okazji i występów w finałach - czy to Copa America czy mundialu.

Po ostatnich niepowodzeniach na porządku dziennym były nawet jasne oświadczenia, że przygoda z kadrą już się definitywnie kończy. Zawsze jednak Messi wracał. Co więcej, krytykowany wcześniej choćby za to, że... nie śpiewa hymnu przed meczami, na trwającym turnieju w Brazylii dawał przykład w sposób, którego nie można było nie zauważyć.

Dlatego jego szybką zapowiedź, że wcale nie wybiera się na reprezentacyjną emeryturę można też interpretować, że Messi wyjątkowo nie pogodził się z kolejną porażką - wbrew temu, co od dawna sugerują jego krytycy - i już myśli o przyszłorocznym turnieju Copa America. U siebie. W Argentynie.

To może być już naprawdę ostatnia szansa na sukces z drużyną narodową.

RP

Dowiedz się więcej na temat: Lionel Messi | Copa America | Argentyna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje