Reklama

Reklama

Ciekawostki i statystyki eliminacji piłkarskiego mundialu

Edin Dżeko został najskuteczniejszym strzelcem w historii Bośni i Hercegowiny, a Lionel Messi wyrównał już dorobek bramkowy z 2011 roku - te i inne statystyki, związane z występami piłkarzy w eliminacjach do mistrzostw świata 2014, opublikował portal fifa.com.

W roku 2011 Argentyńczyk Lionel Messi w 70 występach we wszystkich rozgrywkach strzelił 59 goli. Teraz ten sam wynik wyrównał już na początku września, w piątkowym spotkaniu z Paragwajem (3-1). Piłkarzowi Barcelony udało się tego dokonać w zaledwie 45 spotkaniach, co oznacza, że zdobywa średnio 1,3 bramki na mecz.

Życiowy rekord 25-letniego zawodnika, ustalony w roku 2010, wynosi 60 goli. Argentyńczyk miał nadzieję na jego wyrównanie we wtorek podczas spotkania z Peru (1-1), ale nie udało mu się wpisać na listę strzelców. Jak oceniła argentyńska prasa, jego występ w tym meczu był najsłabszy w tym roku. - Messi, tak jak wszyscy inni, jest tylko człowiekiem. Nawet najlepsi na świecie miewają kiepskie dni - napisano.

Reklama

W poprzednich sześciu meczach w drużynie narodowej Argentyńczyk strzelił dziesięć goli. Jednocześnie został pierwszym od 11 lat "Albiceleste", który pokonał bramkarza rywali w sześciu kolejnych spotkaniach - wówczas takim samym osiągnięciem mógł pochwalić się Hernan Crespo.

x x x

Czerwona kartka, którą obejrzał 98-krotny reprezentant Anglii Steven Gerrard we wtorkowym meczu z Ukrainą (1-1), była jego pierwszą w karierze międzynarodowej. Kapitan "Trzech Lwów" został też najstarszym w historii piłkarzem tego kraju, który w meczu reprezentacji został wyrzucony z boiska - w dniu spotkania miał 32 lata i 104 dni.
x x x
Edin Dżeko, który w pierwszych dwóch meczach eliminacyjnych (z Liechtensteinem 8-1 oraz z Łotwą 4-1) zdobył cztery bramki, został najskuteczniejszym strzelcem w historii bośniackiego futbolu - ma na koncie 26 goli. Do piątku rekordzistą był emerytowany już piłkarz Elvir Bolic, ale od tego czasu jego dorobek poprawił również kolega Dżeko z drużyny - Zvjezdan Misimovic.
Ten ostatni był na czele klasyfikacji wszech czasów w pierwszej połowie spotkania z Liechtensteinem, ale Dżeko zdobył hat-tricka w drugiej części gry i wyprzedził partnera z drużyny o dwa trafienia. W meczu z Łotwą Misimovic ponownie zrównał się z napastnikiem Manchesteru City, ale w doliczonym czasie gry Dżeko znów pokonał bramkarza rywali i objął samodzielne prowadzenie w tej klasyfikacji.
x x x
W meczu Austrii z Niemcami w wyjściowym składzie gości wystąpiło ośmiu piłkarzy na co dzień grających w Bundeslidze. Natomiast w ekipie gospodarzy zawodników ligi niemieckiej było... dziewięciu.
Prestiżowy pojedynek w Wiedniu zakończył się wymęczonym zwycięstwem gości 2-1. Pod koniec spotkania zawodnik Werderu Brema Marko Arnautovic zmarnował idealną okazję do wyrównania, za co w środę publicznie przepraszał wszystkich rodaków. - Otrzymałem świetne podanie i fatalnie spudłowałem. Nie mam nic na swoje wytłumaczenie - powiedział.
Niemcy wygrali z Austrią po raz ósmy z rzędu i pozostają niepokonani przez sąsiada od 1986 roku. W dalszym ciągu nie mają także na koncie żadnej porażki w wyjazdowym meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata - odnieśli 28 zwycięstw, a dziesięciokrotnie remisowali.
x x x
Jak doniosła hiszpańska "Marca", we wtorkowym spotkaniu Hiszpanii z Gruzją (1-0), w którym mistrzowie Europy i świata dopiero w końcowej fazie meczu zdobyli zwycięską bramkę, został pobity rekord posiadania piłki przez podopiecznych Vicente del Bosque. Według statystyk, "La Roja" utrzymywała się przy niej przez 80 procent czasu gry - to o jeden punkt procentowy więcej od dotychczasowego najlepszego wyniku, który padł tego lata w towarzyskim meczu z Kostaryką.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL