Chwile grozy w meczu Porto. Pietuszewski w roli głównej. Wielka awantura
W niedzielny wieczór Oskar Pietuszewski kolejny raz znalazł się w podstawowym składzie FC Porto. Tym razem "Smoki" zagrały na wyjeździe przeciwko Estoril. W pewnym momencie 17-letni reprezentant Polski został dosłownie zaatakowany przez jednego z rywali, którego intencje wykraczały daleko poza sportową rywalizację. Reakcja naszego rodaka była natychmiastowa.

Oskar Pietuszewski nie ściąga nogi z gazu. Po kapitalnym wejściu do drużyny FC Porto wychowanek Jagiellonii Białystok nadal może liczyć na zaufanie Francesco Farioliego, który regularnie podkreśla skalę jego talentu.
W ostatni weekend trener "Smoków" zdecydował, że 17-latek zasłużył na to, aby niedzielne spotkanie z Estoril Praia w 29. kolejce rozpocząć w wyjściowej jedenastce. Jak pisał się nasz nastoletni kadrowicz?
Pietuszewski zaatakowany w Portugalii. Boli od samego patrzenia, natychmiastowa reakcja
Mimo że nie trafił do siatki ani nie zanotował asysty, to portugalscy eksperci kolejny raz docenili jego zaangażowanie wkład w całe spotkanie. "Pełen energii, nie tylko atakował, ale także pomagał w defensywie. W 35. minucie zagrał groźną piłkę do Gula, a przed przerwą wykonał dwa zwody: jeden z nich o włos nie zakończył się golem... W drugiej połowie wszedł na boisko z pełną energią, ale został zmieniony (60') po tym, jak naraził się na czerwoną kartkę" - komentowano.
Na początku drugiej połowy rywale najwyraźniej nie potrafili poradzić sobie z kolejnymi atakami Polaka. A w szczególności jeden z nich - Joao Carvalho. Około 50. minuty 29-letni Portugalczyk dopuścił się bardzo nieeleganckiego i groźnego przewinienia na Pietuszewskim.
Najpierw powalił Polaka na murawę, a następnie - z premedytacją - dwukrotnie zaatakował jego głowę przy użyciu kolana. Szczególnie drugi ruch był zwyczajnie perfidny, sędzia spokojnie mógł wyrzucić Carvalho z boiska.
Po drugim ciosie 17-latek zwyczajnie nie wytrzymał. W jednym momencie wstał i ze wściekłością na twarzy odepchnął zawodnika Estoril, chcąc zrewanżować się za wcześniejszy faul.
Skończyło się na tym, że arbiter obu zawodnikom pokazał po żółtej kartce. Na szczęście były piłkarz Jagiellonii Białystok nie ucierpiał po bezmyślnym zachowaniu o wiele starszego przeciwnika.
Obecnie na koncie Oskara Pietuszewskiego widnieje 12 spotkań rozegranych w barwach FC Porto. Strzelił w nich trzy gole i dołożył dwie asysty.














