Reklama

Reklama

Christo Stoiczkow pobił dziennikarza

Były piłkarz Barcelony Bułgar Christo Stoiczkow ponownie ma problemy, bowiem uderzył dziennikarza. Do rzekomej napaści miało dojść podczas poniedziałkowych uroczystości z okazji jubileuszu klubu Chicago Fire.

Na policję zgłosił się 52-letni Bułgar Swetlozar Momcziłow, właściciel ukazującej się w Stanach Zjednoczonych gazety "Bulgaria Now". Zeznał policjantom, że spytał swego rodaka Stoiczkowa o możliwość przeprowadzenia wywiadu, a w odpowiedzi... otrzymał cios pięścią w szczękę.

Zdarzenie miało miejsce w trakcie obchodów 15-lecia klubu Fire w muzeum historii Chicago (jednym z gości był dawny piłkarz tej drużyny i reprezentacji Polski Piotr Nowak).

46-letni Stoiczkow pojechał do USA, bowiem w latach 2000-2002 występował w zespole Fire; grali tam też Nowak, Roman Kosecki i Jerzy Podbrożny.

Stoiczkow, laureat Złotej Piłki prestiżowego magazynu "France Football" z 1994 roku dla najlepszego gracza z Europy, już jako zawodnik był bardzo impulsywny, a czasem agresywny - w stosunku do sędziów czy boiskowych rywali. W przeszłości miał problemy z prawem, m.in. po ataku na bułgarskiego fotoreportera Lubomira Asenowa w restauracji w Barcelonie.

Największe sukcesy bułgarski napastnik odnosił z Dumą Katalonii - pięć tytułów mistrza Hiszpanii oraz triumfy w Pucharze Europy i Pucharze Zdobywców Pucharów. Z reprezentacją zajął czwarte miejsce w mistrzostwach świata w 1994 roku; został królem strzelców amerykańskiego turnieju, wspólnie z Rosjaninem Olegiem Salenką. Jako trener prowadził m.in. kadrę narodową Bułgarii i Celtę Vigo.

Dowiedz się więcej na temat: Christo Stoiczkow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje