Reklama

Reklama

Chcieli zbierać na drony na meczu, rosyjscy kibice "zagłosowali nogami"

Rosyjski klub Znamia Nogińsk próbował zmobilizować swoich fanów do zbierania funduszy na drony bojowe. Jak pisano, miały być używane w Donbasie. Efekt tej mobilizacji był jednak bardzo mizerniutki.

Rosyjski klub niższoligowy Znamia Nogińsk chciał przeznaczyć dochód ze sprzedaży biletów na ostatni mecz na zakupów dronów bojowych, które najwyraźniej miałyby zostać użyte do działań na Ukrainie. "Przyjaciele, wszystkie pieniądze ze sprzedaży biletów na mecz z Arsenalem II Tuła w dniu 7 maja zostaną przeznaczone na kupno dronów dla obrońców Donbasu i bojowników Z" - apelowano na profilu klubu na Facebooku. 

Noginsk. Frekwencja marna, jak zwykle.

Jak się jednak okazało, te apele i nawoływania przyniosły bardzo nikłe rezultaty, bo na sobotnim meczu pojawiło się ledwie... 150 osób. Wielkiego wsparcia finansowego pewnie więc z tego nie będzie. Inna rzecz, że frekwencja na meczach drużyny z Noginska zwykle też nie powala na kolana i oscyluje właśnie wokół kilkuset fanów. 

Reklama

Najwyraźniej jednak ten nietypowy cel nie spowodował żadnej większej mobilizacji w lokalnym środowisku kibicowskim. 

Co ciekawe, w barwach Znamii występuje znany niegdyś m.in. z boisk Premier League Roman Pawluczenko (w przeszłości gracz Tottenhamu). 

Czytaj także: Ceferin chce się spotkać z Ukraińcami i Rosjanami

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL