Cash 3 minuty na boisku i padł gol. To nie był koniec, Polak znów w protokole
Aston Villa w ósmej serii gier fazy ligowej Ligi Mistrzów mierzyła się z RB Salzburg na własnym stadionie. Matty Cash to spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych, ale podniósł się z niej po przerwie. Już trzy minuty po jego wejściu gospodarze stracili gola. Polak w tę akcję bezpośrednio zamieszany nie był, w odróżnieniu do gola na 2:2 dla Aston Villi, gdy popisał się piękną asystą. Anglicy wygrali 3:2.

Aston Villa do meczu ósmej kolejki fazy ligowej Ligi MIstrzów przystępowała jako druga drużyna w tabeli ligowej. Drużyna prowadzona przez Unai'a Emery'ego zgromadziła w siedmiu spotkaniach 18 punktów i atak nawet na pierwsze miejsce wcale nie wydawał się niemożliwy.
Wizja wydawała się tym realniejsza, że na Villa Park przyjechała 25. ekipa w tabeli - austriacki RB Salzburg. Wydawać by się mogło, że wygrana w tym spotkaniu powinna być jedynie przyklepaniem formalności. W związku z tym Emery dał odpocząć kilku swoim ważnym zawodnikom.
Cash na ławce. I tak musiał wejść, ważny udział
W tym gronie znalazł się Matty Cash, który dla Hiszpana jest praktycznie niezdejmowalny. Polak pierwsze 45 minut obejrzał z poziomu ławki rezerwowych. Gra jego drużyny w pierwszej części meczu nie wyglądała jednak najlepiej. Aston Villa schodziła do szatni sensacyjnie przegrywając 0:1.
W związku z tym od razu po przerwie Emery posłał do boju Casha. Już trzy minuty po wejściu Polaka na plac gry goście podwyższyli swoje prowadzenie. Choć nasz reprezentant jest na "zdjęciu" przy tym trafieniu, to trudno mu realnie coś poważniejszego zarzucić, błędy zostały popełnione wcześniej.
Dwubramkowe prowadzenie gości obowiązywało do 64. minuty, gdy w sytuacji sam na sam znalazł się wprowadzony z ławki Morgan Rogers. Anglik z zimną krwią pokonał golkipera przyjezdnych. To nie był koniec. W 76. minucie Polak wziął już bezpośredni udział przy golu.
Tym razem chodzi jednak o przepiękne dośrodkowanie w pole karne, a jego wrzutkę wykończył Mings, dzięki czemu Cash zapisał na koncie kolejną w sezonie asystę. Gospodarzom został kwadrans, aby zdobyć bramkę zwycięską. Udało się ją znaleźć za sprawą 19-letniego Aloby, który świetnie wykorzystał podanie kolegi. Ten triumf oznacza dla Aston Villi drugie miejsce w tabeli końcowej.











