Reklama

Reklama

CAS nie odebrał River Plate triumfu w Copa Libertadores

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie podtrzymał decyzję i nie pozbył River Plate tytułu w Copa Libertadores za 2018 rok. Piłkarze z Buenos Aires rozegrają jednak dwa najbliższe mecze u siebie bez udziału publiczności. Rozgrywki te to południowoamerykański odpowiednik Ligi Mistrzów.

W finale River Plate zmierzyło się z lokalnym rywalem Boca Juniors. Pierwszy mecz zakończył się remisem 2-2. Spotkanie rewanżowe miało się odbyć początkowo na obiekcie River Plate, ale przed stadionem pseudokibice tego klubu zaatakowali autokar piłkarzy rywali.

Nie udało się również rozegrać tego meczu dzień później. Ostatecznie południowoamerykańska konfederacja (CONMEBOL) ogłosiła, że do spotkania dojdzie dwa tygodnie później na Santiago Bernabeu w stolicy Hiszpanii. Tam River Plate wygrało po dogrywce 3-1.

Początkowo River Plate odmawiało gry w Madrycie, ale ostatecznie drużyna przyleciała na spotkanie. Protestowali również przedstawiciele Boca Juniors - oni z kolei domagali się w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie dyskwalifikacji rywali.

Reklama

Trybunał (CAS) odrzucił wówczas złożony w trybie nagłym wniosek, ale kierownictwo Boca Juniors postanowiło podejmować kolejne działania prawne - już po zakończeniu spotkania.

Ostatecznie CAS uznał, że River Plate pozostanie z tytułem, ale dwa najbliższe mecze u siebie rozegra przy pustych trybunach.

Dowiedz się więcej na temat: River Plate | Copa Libertadores

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje