Były ukraiński piłkarz ranny w ostrzale. Przez trzy dni nie mógł trafić do szpitala
Światosław Sirota, były bramkarz m.in. Dynama Kijów, został ranny walcząc z rosyjską agresją. O wszystkim serwisowi sport.segodnya.ua opowiedział jego kolega z boiska Wołodymyr Szaran.

Sirota od pierwszych dni wojny bronił Ukrainy przed rosyjską inwazją. Po przejściu przeszkolenia wojskowego, trafił na linię frontu. Podczas jednego z ataków został ranny i ewakuowany do szpitala.
"Po tym, jak Światosław zabrał swoją rodzinę do obwodu lwowskiego na początku rosyjskiej inwazji, poszedł na wojnę jako ochotnik" - opowiadał Szaran.
Sirota znalazł się Łysyczańsku. Początkowo nie było tam żadnych bitew, ale następnie obwód ługański stał się punktem zapalnym, gdzie były ciężki walki. Podczas jednego z ostrzałów Sirota doznał wstrząśnienia mózgu.
Wojna w Ukrainie. Światosław Sirota przez trzy dni nie mógł trafić do szpitala
"Przez trzy dni czuł się bardzo źle, ale z powodu ciężkich walk niezwykle trudno było go hospitalizować, podobnie jak i innych rannych. W końcu Światosław został przetransportowany do Dniepru" - dodał Szaran.
Sirota w swojej karierze grał dla Dynama Kijów, Niwy Tarnopol czy Dnipro Dniepropietrowsk. Po przejściu na emeryturę pracował na różnych stanowiskach w FFU (ukraiński związek) i PFL (ukraińska liga).








