Reklama

Reklama

Były reprezentant Norwegii opowiedział o korupcji w Zenicie

Były reprezentant Norwegii Erik Hagen przyznał się do korupcji, w okresie gdy grał w Zenicie St Petersburg. Według niego piłkarze "złożyli się" na sędziego w 2005 roku przed meczem Pucharu UEFA z Vitorią Guimares. Rosyjski klub temu zaprzecza.

"Zawsze musi być ten pierwszy, który o tym powie. Jeden z naszych zawodników znał jednego z arbitrów i przed meczem złożyliśmy się, każdy po 3000 dolarów. Dostawaliśmy gigantyczną premię za zwycięstwo w spotkaniu pucharowym - każdy zawodnik po 12 tysięcy dol. Powiedziałem, że to bez sensu, bo jesteśmy zdecydowanie lepsi od rywali, ale wszyscy piłkarze zadecydowali, by zapłacić" - powiedział norweskiemu dziennikowi "Verdens Gang" Hagen, który występował w Zenicie w latach 2005-2008.

Reklama

Rosyjski klub wygrał spotkanie z portugalską Vitorią 2-1. Głównym arbitrem spotkania był Serb Dejan Delević.

38-letni obrońca dodał, że w lidze rosyjskiej zdarzały się różne sytuacje, sugerując, że nie wszystkie spotkania toczyły się w duchu sportowej rywalizacji.

"Nie wiem co powiedzieć o naszych ostatnich dziesięciu spotkaniach w jednym z sezonów. Wszystkie decyzje sędziów były na korzyść Zenitu. Wcześniej było odwrotnie" - dodał Norweg występujący obecnie w ojczyźnie w jednej z niższych lig.

Rzecznik prasowy Zenitu Jewgienij Gusiew odrzucił oskarżenia zawodnika.

"Jesteśmy absolutnie zdumieni słowami Hagena. Zawsze przestrzegaliśmy i przestrzegamy zasad fair play. Zawsze pokazywaliśmy swoją wartość na boisku" - powiedział.

W lipcu rosyjski parlament podwyższył maksymalną karę za korupcję i ustawianie meczów do siedmiu lat więzienia.

Na razie nie wiadomo, czy UEFA przeprowadzi śledztwo w tej sprawie. "Jeśli zostanę wezwany na przesłuchanie, będę mówił" - dodał norweski piłkarz.


Dowiedz się więcej na temat: Zenit Sankt Petersburg | Erik Hagen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama