Były piłkarz Legii na ustach Anglików. Nie miał sobie równych
W 2024 roku szeregi warszawskiej Legii zasilił Ryoya Morishita. Wówczas dołączył on do polskiej ekipy na zasadzie wypożyczenia. Rok później Legia zdecydowała się natomiast wykupić japońskiego pomocnika. Jego przygoda w stolicy kraju nad Wisłą nie potrwała jednak długo. Już w sierpniu 2025 roku Legia sprzedała go bowiem do Blackburn Rovers. Po czasie okazuje się, że polski zespół prawdopodobnie popełnił spory błąd.

Kraj nad Wisłą pierwszy raz usłyszał nazwisko Ryoya Morishity w 2024 roku. To właśnie wtedy japoński pomocnik zasilił bowiem szeregi warszawskiej Legii, która wypożyczyła go wówczas z zespołu Nagoya Grampus.
Wypożyczenie obowiązywało do zakończenia 2024 roku. Ekipa ze stolicy bardzo szybko zdecydowała się jednak na wykup zawodnika, płacąc jego poprzedniej drużynie około 500 tys. euro. W barwach "Wojskowych" Morishita sięgnął między innymi po Puchar Polski (2024/2025) oraz Superpuchar Polski (2025/2026). Dodatkowo zdobył tytuł króla strzelców Pucharu Polski, zdobywając 4 gole w edycji z lat 2024/2025.
Przygoda ta, choć pełna wzlotów, nie potrwała zbyt długo. W sierpniu 2025 roku polskie media obiegła zaskakująca informacja - Morishita zamienił warszawską Legię na angielski Blackburn Rovers. Dla jednej ekipy, transfer ten miał się w niedalekiej przyszłości okazać niemałą wtopą, dla drugiej zaś bardzo udanym ruchem.
Były piłkarz Legii z cennym wyróżnieniem. W nowym klubie nie miał sobie równych
Sezon angielskiej Championship dobiegł końca. Dla nowej ekipy Japończyka nie był on szczególnie udany. Zakończyła ona bowiem zmagania na 20. miejscu, co w porównaniu z ubiegłą edycją rozgrywek (7. lokata), należy uznać za bardzo wyraźny regres.
Z pewnością nie był on jednak wynikiem boiskowych działań Morishity, który w 37 rozegranych meczach zdobył 4 gole oraz 9 asyst. Jego prezencja na boisku sprawiła, że w oczach sympatyków swojej nowej drużyny zasłużył on na prestiżowe wyróżnienie.
- I wreszcie nasz gracz sezonu 2025-2026, wybrany przez kibiców Ryoya Morishita - możemy przeczytać na oficjalnym profilu zespołu.
W komentarzach pod klubowym komunikatem nie brakowało pochwał dla byłego piłkarza warszawskiej Legii.
- W pełni zasłużone. Latem wiele klubów będzie się nim interesowało - pisał jeden z internautów.
- Ryoya Morishita był sercem środka pola Rovers przez cały sezon, a kibice wyraźnie doceniają tę konsekwentną pracowitość. Obserwowaliśmy, jak jego wpływ na grę rośnie z meczu na mecz - wtórował inny sympatyk angielskiej ekipy.
Pośród reakcji można było znaleźć również komentarze sympatyków futbolu z kraju nad Wisłą, który z nieukrywanym rozrzewnieniem wspominali krótki, ale bardzo bogaty "polski" epizod Japończyka.
- Mówiłem wam, chłopaki, on jest wyjątkowy, tęsknimy za tobą, Mori! - pisał jeden z polskich kibiców.












