W zeszłym tygodniu w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów Lech Poznań przy ul. Bułgarskiej kompletnie rozgromił Breidablik, zwyciężając aż 7:1 przed własną publicznością. Choć rywale przez większość spotkania grali w osłabieniu, to gospodarze i tak zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, praktycznie rozstrzygając losy dwumeczu przed rewanżem.
Ten odbył się w środę 30 lipca na Islandii. Tym razem stracie było zdecydowanie bardziej wyrównane, jednak wciąż mistrz Polski kontrolował to, co dzieje się na murawie. Ostatecznie Lech, grający w nieco rezerwowym składzie, pokonał Breidablik 1:0 po golu Mikaela Ishaka, przez co pewnie zameldował się na kolejnym etapie kwalifikacji.
Tak islandzkie media zareagowały na porażkę Breidablika. Trener gospodarzy zacytowany
Zaraz po zakończeniu środowego spotkania islandzcy dziennikarze podsumowali rewanż w wykonaniu swojego klubu. W przeciwieństwie do komentarzy po pierwszym spotkaniu, które były bardzo ostre, tym razem eksperci docenili Breidablik za walkę na własnym stadionie przeciwko silnemu rywalowi.
Portal visir.is skupił się na cytowaniu szkoleniowca islandzkiej drużyny, którego słowa były dosyć odważne. - Byliśmy lepszą drużyną przez 90 minut przeciwko mistrzom Polski, którzy przyjechali z prawie najsilniejszym składem. Zdaję sobie sprawę, że nie przyjechali w pełni przygotowani, ale zagraliśmy naprawdę dobrze i szkoda, że nie udało nam się umieścić piłki w siatce - mówił Halldor Arnason, którego słowa przytoczył wspomniany dziennik.
"Po porażce 1:7 w pierwszym mecz Breidablik zaprezentował się dziś dobrze i może być dumny z dzisiejszego spotkania" - dodaje visir.is. Zupełnie inaczej środowy mecz skomentowano na dv.is. "Jak większość, a może i wszyscy przewidywali, Breidablik odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów po meczach z Lechem Poznań. Lech jest mocną drużyną z Polski, drugie starcie między tymi zespołami odbyło się dziś wieczorem na stadionie Kopavogur. Lech także miał przewagę w drugim meczu, był znacznie lepszy w starciu z drużyną Islandii i zakończył mecz wygraną 1:0" - czytamy.
Za to na łamach ukazała się rozmowa z Gislim Thordarsonem - islandzkim pomocnikiem Lecha Poznań, który w spotkaniu z Breidablikiem pojawił się we wyjściowej jedenastce. "Jak to jest grać w tak dużym klubie jak Lech Poznań?" - pytają tamtejsi dziennikarze. "To szaleństwo. Zupełnie inaczej niż to, do czego jesteś przyzwyczajony. Te wszystkie ogromne stadiony i 20-40 tysięcy kibiców na każdym meczu. To niesamowite i niesamowicie fajne grać dla tej drużyny i dla kibiców - odpowiedział 20-latek.
W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów Lech Poznań zagra z serbską Crveną zvezda.








![Polska wygrywa z Izraelem 3:0 w meczu mistrzostw Europy siatkarzy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA8KGTQ94SNWL-C401.webp)






