Burza po spotkaniu Messiego z Trumpem. Hiszpanie od razu wytknęli jedno
Na początku grudnia ekipa Interu Miami wywalczyła swoje historyczne, pierwsze mistrzostwo USA. Po trzech miesiącach tymczasem gracze "The Herons" - na czele z Leo Messim - udali się do Białego Domu, by na nowo uczcić ten sukces w towarzystwie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Ten wygłosił przemowę - można rzec, że w swoim stylu - a jego słowa, wydawać by się mogło, że z błahego powodu, wywołały pewną dyskusję w... Hiszpanii.

6 grudnia doszło do spotkania o MLS Cup, a więc przypieczętowania sezonu 2025 w amerykańskiej Major League Soccer. W potyczce tej zespół Interu Miami pokonał Vancouver Whitecaps 3:1 i tym samym sięgnął po raz pierwszy po ligowe trofeum.
Teraz, po kilku miesiącach, zawodnicy Interu Miami udali się do Białego Domu, gdzie po raz kolejny uczczono ich wyczyn, tym razem w towarzystwie prezydenta USA Donalda Trumpa. Polityk, jak można rzec, zachowywał się w swoim stylu.
Trump zaczął mówić o Messim, potem zwrócono uwagę na jeden szczegół. Głośno o zdarzeniach z Białego Domu
"Mój syn zapytał: 'Tato, wiesz, kto cię dziś odwiedzi?'. Odpowiedziałem: 'Nie, mam dużo na głowie'. Powiedział: 'Messi!'. Jest twoim wielkim fanem. Uważa, że jesteś wspaniałym człowiekiem i chyba niedawno się poznaliście" - zagaił m.in. Trump (cytat za BBC Sport).
Jak dodał potem jego syn (w domyśle mowa tu o Barronie Trumpie) jest wielkim fanem piłki oraz Messiego i Cristiano Ronaldo. "Cristiano jest wielki, ty jesteś wielki" - stwierdził, zwracając się w stronę Argentyńczyka.
"Nie powinienem tego mówić, bo jestem stary, ale widziałem, jak gra Pele. Nie wiem, może jesteś lepszy od Pelego. Pele był całkiem niezły" - rzucił też prezydent Stanów Zjednoczonych, przy okazji pytając zgromadzonych, kogo uważają za lepszego, co spotkało się z aplauzem pod adresem "La Pulgi".
Co ciekawe w innym zakątku globu przyuważono jeden szczegół. Jose Rodriguez z dziennika "Marca" wskazał, że Trump w swych rozważaniach na temat największych futbolistów zupełnie pominął Maradonę. "Całkowicie wymazał ze swojej pamięci postać Diego Armando Maradony, piłkarza, który zazwyczaj bierze udział w debatach o to, kto jest graczem wszech czasów".
Trzeba jednak oddać, że POTUS mógł wcale nie zapomnieć o Maradonie, ale pominąć go z innych powodów. Legendarny zawodnik znany był, przynajmniej deklaratywnie, z lewicowych poglądów i zdarzało mu się krytykować kolejne amerykańskie rządy. W 2018 roku, jak zauważył Pablo Iglesias Maurer, korespondent "The Guardian", Maradonie odmówiono wstępu do USA, po tym, jak wcześniej nazwał Trumpa "marionetką".
Inter Miami rozpoczął walkę o obronienie tytułu mistrza MLS
Inter Miami tymczasem rozpoczął już występy w kolejnym sezonie MLS, notując na start porażkę z LA FC oraz wygraną z Orlando City. "Czaple" na ten moment zajmują siódme miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej, a swój kolejny mecz rozegrają 7 marca przeciwko DC United.






![LM: FC Barcelona - Atletico Madryt. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MLSOOM3LS49WU-C401.webp)





