Burza po ostatniej deklaracji ws. Rosjan, Ukraińcy nie ukrywają złości
Słowa Gianniego Infantino o powrocie Rosji do rozgrywek piłkarskich wywołały ogromne zamieszanie na całym świecie. Na komunikat wystosowany przez prezydenta FIFA odpowiedziała również strona ukraińska. Wyraźny sprzeciw takiemu pomysłowi w specjalnym oświadczeniu wyraziła ukraińska federacja piłkarska. Na ostry komentarz dotyczący słow Infantino zdecydował się również minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.

Tuż po rozpoczęciu inwazji zbrojnej rosyjskiej armii na terytorium Ukrainy świat sportu stanął jednoznacznie przeciwko agresorom. W przypadku piłki nożnej jednym z motorów napędowych tego ruchu była polska federacja. Przypomnijmy, kadra prowadzona wówczas przez Czesława Michniewicza w półfinale baraży mistrzostw świata miała zagrać z Rosją. "Biało-czerwoni" w walce o mundial nie mieli zamiaru grać z Rosjanami.
Apele Polaków oraz innych federacji przyniosły skutek - Rosjanie zostali wykluczeni z rozgrywek organizowanych przez UEFA i FIFA. Dotyczy to zarówno kadr narodowych na wszystkich szczeblach wiekowych, a także drużyn klubowych.
W przypadku wielu dyscyplin sportowych opór wokół Rosjan powoli topnieje - kolejne światowe federacja w różnym stopniu zaczynają dopuszczać sportowców z tego kraju do rywalizacji. Coraz więcej wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości to samo może wydarzyć się w świecie piłki nożnej.
Infantino wspomniał o przywróceniu Rosji. Ukraińcy nie ukrywali złości
Sygnały wskazujące na zmianę podejścia względem Rosjan pojawiają się już od pewnego czasu. Spekulacje rozgorzały na nowo po wymownych słowach Gianniego Infantino. Szef FIFA w podcaście "The World" przedstawił jednoznaczne stanowisko ws. przyszłości Rosjan w piłkarskim świecie.
Musimy to zrobić. Zdecydowanie. Dotychczasowa izolacja nie przyniosła żadnych rezultatów. Wywołała jedynie jeszcze więcej frustracji i nienawiści.
Prezydent FIFA tym samym dał Rosjanom informację, na którą czekają od bardzo dawna. Co oczywiste, słowa Infatino odbiły się szerokim echem na całym świecie. Milczeć nie zamierzała również strona ukraińska, która opublikowała oficjalne stanowiska. Złudzeń nie pozostawia oświadczenie opublikowane przez ukraińską federację piłkarską.
- Ukraiński Związek Piłki Nożnej apeluje do FIFA i jej prezesa Gianniego Infantino o niezmienianie stanowiska organów piłkarskich w sprawie zawieszenia Rosjan w rozgrywkach piłkarskich do czasu zakończenia wojny z Ukrainą. Nie zgadzamy się ze stwierdzeniem, że zakaz wobec agresora jest nieskuteczny. Uważamy, że zawieszenie udziału w rozgrywkach jest skuteczną metodą wywierania presji na agresora. Potencjalny powrót rosyjskich reprezentacji narodowych zagraża bezpieczeństwu i integralności rozgrywek - takiej treści komunikat opublikowała ukraińska federacja piłkarska.
Uzasadniając swój apel Ukraińcy wskazali na orzeczenie Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. W piśmie przywołano również aktualną sytuację Ukrainy, która wciąż jest zagrożona atakami rosyjskiego wojska. Bardzo dużym problemem pozostają przerwy w dostawach prądu, co również jest pokłosiem działań rosyjskich wojsk.
Milczeć nie zamierzał ukraiński minister spraw zagranicznych. We wpisie opublikowanym na portalu "X" Andrij Sybiha przywołał dramatyczne statystyki wojny z Rosją. Aktualną sytuację porównał z tym, co działo się wokół igrzysk olimpijskich organizowanych w 1936 przez nazistowski Berlin.
- 679 ukraińskich dziewcząt i chłopców nigdy nie będzie mogło grać w piłkę nożną - Rosja ich zabiła. I zabija dalej, a degeneraci moralni sugerują zniesienie zakazów, mimo że Rosji nie udało się zakończyć wojny. Przyszłe pokolenia będą to postrzegać jako wstyd przypominający Igrzyska Olimpijskie w 1936 roku - nie gryzł się w język ukraiński minister.














