Reklama

Reklama

Bundesliga: Porażki Herthy i K'lautern

Niezbyt udanie zainaugurowali nowy sezon na boiskach Niemiec Polacy występujący w klubach Bundesligi. Porażki na własnych boiskach zanotowały Hertha z Wichniarkiem (0:3 z Werderem) i Kaiserslautern z Kosowskim (0:1 z TSV).

Przegrał również VfL Bochum Tomasza Zdebela (2:3 w Wolfsburgu). Hajto i Wałdoch oraz ich Schalke zremisowali 2:2 z silną Borussią Dortmund. Pierwszym liderem został Bayer (epizod Kałużnego), który pokonał w Leverkusen 4:1 beniaminka z Freiburga.

Hertha Berlin typowana na poważnego konkurenta Bayernu w walce o mistrzostwo Niemiec doznała na inaugurację upokarzającej porażki 0:3 na własnym stadionie z Werderem Brema. Bohaterem tego meczu był Brazylijczyk Ailton, który drużynie Artura Wichniarka (grał do 72. minuty) strzelił dwie bramki i asystował przy golu strzelonym przez Francuza Johana Micoud. Trener Herthy Huub Stevens nie skorzystał w tym spotkaniu z usług Bartosza Karwana.

Reklama

Ukarane odjęciem trzech punktów (efekt problemów licencyjnych) Kaiserslautern z Kamilem Kosowskim (grał do 79. minuty) uległo na wzgórzu Betzenberg 0:1 TSV Monachium. Podopieczni Erica Geretsa nie wykorzystali w tym meczu nawet rzutu karnego (pudło Klose!). Kiedy w 32. minucie czerwoną kartkę ujrzał Kameruńczyk Bil Tchato, a tuż przed przerwą gola dla gości zdobył Markus Schroth stało się jasne, że K'lautern będzie mieć problemy nawet z wywalczeniem choćby jednego punktu. Po przerwie bliski wyrównania był Czech Lokvenc, ale ostatecznie trzy punkty powędrowały do Monachium.

Nie mieli szczęścia również piłkarze VFL Bochum z Tomaszem Zdebelem w składzie. Polak zagrał całe spotkanie, ale jego drużyna przegrała w Wolfsburgu 2:3. Wzmocnieni przed sezonem Argentyńczykiem D'Alessandro z River Plate podopieczni Jurgena Roebera już po kwadransie, po golach Thiama i Klimowicza, prowadzili 2:0. Piłkarze z Bochum w ciągu zaledwie sześciu minut zdołali jednak wyrównać (trafienia Fahrenhorsta i Madsena), ale po przerwie decydującego o losach meczu gola zdobył dla gospodarzy Bułgar Martin Petrov.

Najciekawszym spotkaniem inauguracyjnej kolejki miały być derby Zagłebia Ruhry na Arena Auf Schalke. Kiedy po 60. minutach Schalke prowadziło 2:0, po dwóch fantastycznych strzałach z dystansu 20-letniego Turka Hamita Altintopa, wydawało się, że podopieczni Juupa Heynckesa zgarną cała pulę.

Tak się jednak nie stało, a zasługa w tym Brazylijczyków występujących w barwach Borussi. Najpierw z rzutu wolnego efektownie trafił wypożyczony z Realu Flavio Conceicao, a w ostatniej minucie remis dla piłkarzy z Dortmundu uratował Marcio Amoroso. W zespole z Gelsenkirchen pełne spotkanie zanotowali Tomaszowie Wałdoch i Hajto. Ten drugi dostał żółtą kartkę.

Nie popisał się na inaugurację zdobywca Pucharu Ligi Niemieckiej HSV Hamburg, który na własnym stadionie poległ 0:3 z ekipą z Hannoveru. Podopieczni Kurta Jary tracili gole po strzałach "stranierich" Hannoveru, Czecha Stajnera, Chorwata Brdarica i Kameruńczyka Idrissou.

Trzynaście minut na boisku w Leverkusen zaliczył Radosław Kałużny. Polak wszedł jednak na murawę, kiedy jego Bayer prowadził już 4:1 z SC Freiburg. Autorami sukcesu aptekarzy byli Brazylijczycy Lucio, Juan i Robson Ponte, którzy jako pierwsi pogrążyli bramkarza beniaminka z Freiburga. Czwartego gola dla Bayeru dołożył Oliver Neuville i w ten sposób piłkarze z Leverkusen zostali pierwszymi liderami Bundesligi sezonu 2003/04.

Zobacz wyniki 1. kolejki oraz tabelę Bundesligi

Wyniki NA ŻYWO ze wszystkich spotkań Bundesligi można śledzić w serwisie nazywo.interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje