Reklama

Reklama

Budowa Stadionu Narodowego wyprzedza harmonogram

Pierwszy etap budowy Stadionu Narodowego w Warszawie odbywa się zgodnie z planem. Zdaniem ministra sportu Mirosława Drzewieckiego można mówić nawet o wyprzedzaniu harmonogramu i możliwe, że prace zakończą się przed czasem.

Pierwszy etap budowy Stadionu Narodowego w  Warszawie odbywa się zgodnie z planem. Zdaniem ministra sportu  Mirosława Drzewieckiego można mówić nawet o wyprzedzaniu  harmonogramu i możliwe, że prace zakończą się przed czasem.

Pierwsze co rzuca się w oczy na placu robót, to... zniknięcie stadionu X-lecia. Nie ma już trybun, w tym honorowej, nie ma murawy, bram wjazdowych. Ich miejsce zajęły ciężkie maszyny, które bez przerwy wykonują pracę - kopią doły, kruszą beton, zbierają gruz, wbijają pale.

- Umowę podpisaliśmy 26 września, a po trzech tygodniach po dawnym stadionie nie ma wiele śladów. Co więcej nikt w Warszawie nie odczuł, że wywożone są tony gruzu - wbrew obawom niektórych mieszkańców wywrotki nie blokują miasta - zapewnił minister.

W ciągu trzech tygodni wywieziono 60 tysięcy metrów sześciennych gruzu. Pozostało jeszcze 210 tysięcy. Firma budowlana musi ukończyć prace do 13 kwietnia. Jak zapewniają przedstawiciele Pol- Aqua - nie jest to dla nich problem. Przy budowie centrum handlowego Złote Tarasy wywieziono około 400 tysięcy.

Reklama

Minister Drzewiecki dostąpił zaszczytu wbicia pierwszego pala żwirowego w płytę boiska. - Praca w budownictwie jest ciężka - rzucił minister, który w garniturze i eleganckim płaszczu wdrapał się na maszynę by dokonać wbicia. Gdy wbijał - drżała ziemia.

- To pierwszy pal w tej sekcji płyty boiska. Na całym stadionie jest ich już 666. Łącznie liczba ta sięgnie kilkunastu tysięcy. Mają od 7 do 27 metrów długości. Ustabilizują płytę i wzmocnią konstrukcję nośną - wyjaśnił Marek Stefański - prezes spółki budującej obiekt - Pol-Aqua.

- Realizujemy prace bardzo szybko. Zimy też się nie boimy - raczej jej nie będzie. Poza tym nie powinna zbytnio pokrzyżować nam planów. Co do pilnowania budowy - mam w biurze lunetę nastawioną na Stadion i cały czas doglądam prac - mówił ministrowi Drzewieckiemu Stefański.

Na placu pracuje około 140 osób, a w szczycie wywożenia gruzu - 220. Na Stadionie znajdują się 34 ciężkie jednostki budowlane, a efekty uboczne ich działań wywożą 54 samochody ciężarowe. Gruz wywożony jest w okolice Mińska Mazowieckiego oraz Serocka - na stare wyrobiska żwirowe.

W październiku zostanie rozpisany przetarg na drugi etap budowy obiektu. Ma on zostać rozstrzygnięty w kwietniu. Nie sposób jeszcze oszacować kosztów budowy - światowy kryzys gospodarczy znacząco wpłynął na obniżkę cen niektórych surowców - w tym stali.

- Na pewno zgłosimy się do przetargu. Nawet jeśli nie wygramy liczymy, że powierzona zostanie nam ta praca, w której jesteśmy mistrzami. Chodzi o konstrukcje stalowe - możemy pochwalić się najnowocześniejszą odlewnią w Europie - zapewnił Stefański, którego firma stara się także o prawo budowy stadionu w Gdańsku.

Prezes spółki PL.2012 Marcin Herra, odpowiedzialnej za Euro, wyraził dumę, że postęp prac jest tak duży.

- To pokazuje, że rzeczywiście realizujemy wszystko zgodnie z harmonogramem, a co do tego było najwięcej obaw. W Warszawie trwa budowa, w Gdańsku i Wrocławiu jest na nią pozwolenie i trwają przetargi. W Chorzowie jest projekt koncepcyjny kolejnej części modernizacji. W Poznaniu i Krakowie również się buduje"- podkreślił Herra.

Spory problem pojawił się w Poznaniu przy okazji przetargu na kolejną trybunę. Firmy, które się zgłosiły przedstawiły znacznie wyższe koszty od zakładanych przez miasto. W tej sytuacji radni Poznania zdecydowali się zwiększyć o 100 milionów złotych środki na budowę.

W trakcie spotkania z dziennikarzami na płycie przyszłego Stadionu Narodowego, minister Drzewiecki zapewnił, że wycofa wniosek złożony w Trybunale Arbitrażowym przy PKOl o zawieszenie władz PZPN. Jego zdaniem 24 uchwały naprawcze podjęte przez zarząd oznaczają realizację jego postulatów o zmianie związkowego prawa.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy