Reklama

Reklama

Brożek z opatrunkiem opuścił trening kadry

Aż dziewięciu polskich piłkarzy nie wzięło udziału we wtorkowym treningu na zgrupowaniu w niemieckim Muehlheim. Półtoragodzinne zajęcia z opatrunkiem na prawej stopie opuścił Paweł Brożek. W godzinach popołudniowych do kadry dołączy Mariusz Lewandowski.

"Uraz Brożka nie jest groźny, to tylko stłuczenie, dlatego założył opatrunek z lodem" - powiedział lekarz reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski.

Reklama

Przed kończącą trening gierką Brożek zgłosił kontuzję, ale wrócił na murawę i... zaimponował formą. W ciągu minuty strzelił dwie piękne bramki. Z pewnością nie widzieli ich przedstawiciele Fulham, z którymi wciąż negocjuje menedżer napastnika Wisły Kraków. "Może coś się dziś wydarzy w sprawie transferu do Anglii, ale nie napalam się. Oczywiście, zerkam na telefon, bo być może nadejdzie jakaś informacja, choć raczej pozostanę w tej rundzie w Wiśle" - powiedział Brożek.

We wtorkowe przedpołudnie, w upale trenowało tylko 14 zawodników. W tym gronie nie było - w kolejności alfabetycznej - Artura Boruca, Bartosza Bosackiego, Jakuba Błaszczykowskiego, Seweryna Gancarczyka, Pawła Golańskiego, Roberta Lewandowskiego, Rafała Murawskiego, Jakuba Wilka i Michała Żewłakowa, a także wcześniej wymienionego Mariusza Lewandowskiego, spodziewanego w Muehlheim o godz. 16.

"Wszyscy pauzowali rano, niektórzy odpoczywają po niedzielnych występach w swoich klubach, inni mają drobne kontuzje, np. Murawski ostatnio grał i trenował na sztucznym boisku, dlatego narzeka na mięśnie dwugłowe uda, zaś w przypadku Błaszczykowskiego jest to delikatne naciągnięcie przywodziciela. Bosacki ma podkręcony jeden ze stawów w stopie, będzie go jeszcze bolało, ale na drugi dzisiejszy trening już prawdopodobnie wyjdzie. Z kolei Robert Lewandowski też narzeka na ból w stopie" - dodał Jaroszewski.

Lekarz kadry mówił także o stanie zdrowia Marcina Wasilewskiego. "Dariusz Dudka od żony Marcina dowiedział się, że kolejne dwie operację będą zabiegami na kości. A więc to dobra wiadomość, ponieważ znacznie gorzej byłoby gdyby problemy były z nerwami, gdyby one były uszkodzone. Jeszcze we wtorek skontaktujemy się ze specjalistami zajmującymi się Wasilewskim i będziemy wiedzieć jeszcze więcej" - przyznał.

Podobnie jak w poniedziałek kadrowicze drogę z hotelu "Waitz", gdzie mieszkają, na boisko TSV Lammerspiel pokonali pieszo. Jedynie selekcjoner Leo Beenhakker przyjechał rowerem. Atmosfera w ekipie narodowej jest bardzo dobra, choć wszyscy zdają sobie sprawę z trudnej sytuacji w tabeli grupy 3 eliminacji mistrzostw świata. "Musimy wygrać w sobotę z Irlandią Północną" - powiedział Euzebiusz Smolarek.

Dowiedz się więcej na temat: kadr | W.E. | opuścił | opatrunek | trening | kadry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama