Reklama

Reklama

Brożek i Klatt dali Polsce wygraną

Reprezentacja B wygrała z Austrią B 2:0 (1:0) w meczu turnieju Future Cup, który odbył się we Wrocławiu. Bramki dla zespołu prowadzonego przez Edwarda Klejndinsta strzelili Paweł Brożek z Wisły Kraków oraz Marcin Klatt (Legia Warszawa).

Reprezentacja B wygrała z Austrią B 2:0 (1:0) w meczu turnieju Future Cup, który odbył się we Wrocławiu. Bramki dla zespołu prowadzonego przez Edwarda Klejndinsta strzelili Paweł Brożek z Wisły Kraków oraz Marcin Klatt (Legia Warszawa).

W poprzednich meczach Future Cup nasza drużyna przegrała z Turcją 0:2 i wygrała z Niemcami 2:1; w kolejnym spotkaniu, zaplanowanym na 6 grudnia, Polska zagra na wyjeździe ze Szkocją.

Piłkarze z zaplecza pierwszej reprezentacji rozegrali dobre spotkanie i pewnie pokonali drugą reprezentację Austrii. Udanie zadebiutował pomocnik Zagłębia Lubin - Maciej Iwański, który choć grał na nietypowej dla siebie pozycji, czyli na boku pomocy, spisywał się więcej, niż dobrze. Zawodnik wypracował pierwsza bramkę, sam mógł też zdobyć gola, jednak po jego strzale z 28 min. piłka z impetem uderzyła w spojenie słupka z poprzeczką. Bardzo dobrą zmianę dał Przemysław Kaźmierczak, który pojawił się po przerwie i od razu stał się bardzo aktywną postacią środka pola.

Reklama

Polacy rozpoczęli z impetem i już po trzech minutach mogli prowadzić, gdy sam na sam z Thomasem Mandlem znalazł się Paweł Brożek. Błąd popełnili obrońcy gości, jednak napastnik Wisły Kraków uderzył nieczysto. Od tego momentu dominacja gospodarzy rosła, jednak dopiero w 24. min polscy piłkarze udokumentowali przewagę strzeleniem bramki. Akcję zapoczątkował Iwański, wpadł w pole karne z lewej strony, strzelił, bramkarz Austriaków sparował uderzenie, wprost pod nogi Brożka, który zdobył gola.

Przerwa trwała dłużej, niż przepisowy kwadrans, co lepiej podziałało na piłkarzy gości. Austriacy od razu rzucili się do ataku, opanowali grę w środku boiska, jednak z ich naporu nic złego dla gospodarzy nie wynikało. Polacy grali spokojnie, dobrze do zespołu wprowadzili się rezerwowi Kaźmierczak i szybki napastnik Legii Marcin Klatt. To właśnie on wykorzystał w 71. min sprytne dośrodkowanie z rzutu wolnego Mateusza Bartczaka, przyjął piłkę w polu karnym, mimo asysty obrońcy odwrócił się twarzą do bramki i uderzył celnie w długi róg. Piłkę z siatki wyjmował rezerwowy bramkarz Thomas Borenitsch, który wszedł na boisko kilkanaście sekund wcześniej. W tym momencie Austriacy przestali już wierzyć, że mogą coś we Wrocławiu osiągnąć i oba zespoły czekały na ostatni gwizdek sędziego.

Polska B - Austria B 2:0 (1:0)

Bramki - Paweł Brożek (24.), Marcin Klatt (71.).

Polska: Cabaj (81. Pawełek) - Dudka, Bieniuk, Kuś, Sokołowski - Łobodziński (46. Garguła), Bartczak, Baran (46. Kaźmierczak), Grzelak, Iwański (76. Karwan) - Brożek (63. Klatt).

Austria: Mandl (70. Borenitsch) - Ertl (76. Dober), Pircher, Feldhofer (46. Fuchs), Schrott - Martinez (46. Thonhofer), Moerz, Samuel, Lasnick (46. Fuchs) - Wallner, Linz.

Sędziował Azad Husejnow z Azerbejdżanu. Żółte kartki: Kuś - Pircher, Moerz, Wallner (Austria). Widzów 4 tys.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL