Reklama

Reklama

Brazylia - Argentyna 0-1 w meczu towarzyskim

Argentyna pokonała w meczu towarzyskim rozegranym w Melbourne Brazylią 1-0 (1-0). Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił Gabriel Mercado. Na ławce trenerskiej "Albicelestes" zadebiutował Jorge Sampaoli.

W Argentynie nie zabrakło gwiazd, na których to szczególnie zwrócone były oczy kibiców. Messi, Paulo Dybala, Angel di Maria czy finalista ostatniej edycji Ligi Mistrzów Gonzalo Higuain. "Canarinhos" również wystawili do gry wielu znanych zawodników.

Reklama

Jedyny gol w tym spotkaniu padł w 45. minucie. Messi świetnie zagrał do Di Marii, ten wrzucił piłkę przed bramkę. Nicolas Otamendi uderzył bez namysłu, ale trafił w słupek. Dobitka Mercado była już skuteczna.

Spotkanie poprzedziła minuta ciszy dla ofiar zamachów terrorystycznych w Anglii. Mecz rozpoczęła drużyna z Brazylii, a już po kilku minutach, "Canarinhos" mogli przegrywać 0-1, bo świetną akcją popisał się Di Maria. Gwiazdor PSG trafił jednak w słupek. Przez pierwszą połowę przeważała drużyna z Argentyny, co było widać na boisku. Potwierdziły to też statystyki - 61 procent do 39 w posiadaniu piłki na korzyść "Albicelestes".

Mecz nie był porywający, ale zdarzały się sytuacje, w których można było zobaczyć jakich wielkich graczy oglądamy na boisku. Sytuacja zmieniła się w 45. minucie, gdzie po świetnej akcji Messiego z Di Marią, który popisał się techniką i w pięknym stylu przerzucił piłkę do Di Marii, Argentyńczycy prowadzili 1-0. W drugiej połowie, do akcji przystąpiła Bazylia, która chciała jak najszybciej odrobić straty z pierwszej połowy.

W 62. minucie niebywały pech przytrafił się Brazylii. Gabriel Jesus minął bramkarza, miał pustą bramkę i strzelił tak, że piłka trafiła w słupek. Przy dobitce Wilana Argentynę znów uratował słupek. W końcu piłkę wybił Biglia. Brazylijczycy próbowali stwarzać kolejne sytuacje, ale im to nie wychodziło. Próbująca powiększyć przewagę bramkową Argentyna, też nie mogła znaleźć sposobu na Wevertona i mecz zakończył się skromną wygraną Argentyny. 

Spotkanie zapowiadane było jako wielki hit piłkarski, można się z tym nie zgodzić, bo mecz trochę rozczarował. W drużynie "Canarinhos" nie zameldowała się ich największa gwiazda Neymar. Dla Leo Messiego był to mecz, który raczej nie utkwi mu na długo w pamięci.

Argentyna - Brazylia 1-0 (1-0)

Bramka: Gabriel Mercado (45).


Dowiedz się więcej na temat: Lionel Messi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje