Reklama

Reklama

Bramkarz trzy razy obronił rzut karny w trakcie jednego meczu

Carlos Arias, bramkarz drużyny Oriente Petrolero występującej w boliwijskiej ekstraklasie piłkarskiej, w jednym meczu trzy razy obronił rzut karny i został przez kibiców pożegnany owacją na stojąco. Jego zespół zremisował 1-1 z Universitario.

Rzut karny został podyktowany w 62. minucie. Do piłki umieszczonej na jedenastym metrze podszedł Gabriel Diaz. Bramkarz rzucił się w dobrym kierunku i obronił. Arbiter uznał jednak, że zbyt szybko się poruszył i zarządził powtórkę.

Golkiper stanął ponownie między słupkami i obronił. Gdy sędzia po raz kolejny zdecydował, że naruszono przepisy, na trybunach zaczęto gwizdać.

Bramkarz podszedł do tej sytuacji ze spokojem. Po raz trzeci się ustawił na linii i... złapał. 

Wszystko trwało sześć minut i zebrani na stadionie kibice zaczęli się już denerwować.

Reklama

"Powinienem był zabrać piłkę do domu na pamiątkę. Taka sytuacja niecodziennie się zdarza" - skomentował szczęśliwy bramkarz, występujący także w boliwijskiej reprezentacji. 

Zobacz niecodzienną sytuację i trzy karne z rzędu obronione przez bramkarza!

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy