Reklama

Reklama

Bramkarz Barcelony: Kryminaliści nie zasługują na uwagę

Piłkarze Barcelony zrobili duży krok w kierunku awansu do 1/8 finału rozgrywek Pucharu Króla. W pierwszym meczu 1/16 finału "Duma Katalonii" pewnie wygrała na wyjeździe z Alaves 3-0. Podczas spotkania doszło jednak do incydentu.

Bramki Barcelony strzegł Jose Pinto, który zazwyczaj jest rezerwowym. Golkiper ekipy ze stolicy Katalonii został trafiony w głowę przedmiotem rzuconym z trybun przez miejscowych kibiców.

"Tak, dostałem" - powiedział Pinto dziennikarzom po spotkaniu. "Miałem rozciętą skórę i polała się krew. Nie zamierzam jednak więcej o tym myśleć. Kryminaliści nie zasługują na uwagę" - podkreślił bramkarz Barcelony.

Na szczęście uraz 36-letniego bramkarza był niegroźny i wznowił grę po incydencie. Barcelona wygrała po golach Davida Villi, Andresa Iniesty i Cesca Fabregasa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL